Kalisz: Mamy do czynienia z dużą zorganizowaną akcją antypolską

Dodano:
Ryszard Kalisz (fot. Wprost) Źródło: Wprost
Ryszard Kalisz, poseł niezrzeszony oraz jeden z liderów stowarzyszenia Dom Wszystkich Polska, w rozmowie z "Wprost” skomentował publikację rosyjskiej "Komsomolskiej Prawdy”. W artykule gazeta podważyła polską wersję wydarzeń dotyczących rozstrzelania w Twerze w 1940 przez NKWD polskich jeńców wojennych z obozu w Ostaszkowie i pochowania ich w zbiorowych mogiłach w Miednoje.
Gazeta uznała, że odkrycie przez archeologów z Ukrainy ciał dwóch Polaków w grobach na Wołyniu, które zidentyfikowano jako należące do Józefa Kuligowskiego oraz Ludwik Małowiejskiego to dowód na to, iż Polska kłamie w kwestii rozstrzelania przez NKWD na polecenie Stalina 22,5 tysiąca polskich jeńców wojennych na początku 1940 roku.

Zorganizowana akcja antypolska

– Znając system, jak to Putin powiedział, demokracji suwerennej w Rosji, mamy do czynienia z dosyć dużą zorganizowaną akcją antypolską – zaczął Kalisz. – Pierwsza była wypowiedź Putina dotycząca szkolenia w Polsce bojowników z Majdanu, co oczywiście jest zupełną nieprawdą. Ten artykuł w "Komsomolskiej Prawdzie” wpisuje w ten ton. Ja bym się tym wcale nie przejmował, ponieważ takie są nastroje wywoływane przez rosyjskie władze – dodał.

Kalisz stwierdził też, że wobec rosyjskiej gazety nie można wyciągnąć prawnych konsekwencji, ponieważ to jest "publikacja gazety, która występuje jako niezależna od władzy”. W jego ocenie Polska nie powinna w ogóle ustosunkowywać się do artykułu i tym samym nie dać się wciągnąć w prowokacje ze strony Rosji.

Powinniśmy walczyć o prawa człowieka

Zdaniem Kalisza takie zaczepki powinniśmy "przeżyć, robić swoje i walczyć o prawa człowieka w szczególności na Ukrainie i na Krymie”. Poseł odniósł się też do odezwy, jaką do Polaków wystosował Aleksander Babakow. Specjalny przedstawiciel prezydenta Federacji Rosyjskiej ds. współpracy z organizacjami rodaków za granicą wezwał Polskę do podjęcia wspólnych działań na rzecz rozwiązania kryzysu na Ukrainie. – Jeśli się posłucha rosyjskich mediów, to one Ukraińców na Majdanie określają mianem bandytów i neofaszystów. Być może autor artykułu tkwi w mylnym przekonaniu, że rosyjska propaganda trafia w polskie społeczeństwo – podsumował.
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...