Kiedyś, czyli nigdy

Dodano:
"W Polsce, czyli nigdzie" - to słynne zdanie z powieści Alfreda Jarry'ego "Król Ubu". Odrzucając projekt wprowadzenia podatku liniowego, de facto rząd wypowiedział zdanie, które również może przejść do historii: "Może wprowadzimy go kiedyś, czyli nigdy".
Problemem lewicowego rządu nie jest wcale brak pieniędzy na reformę. Jest nim paraliż decyzyjny władzy. Rządzącym brak woli i odwagi przeprowadzenia jakichkolwiek zmian. Uważają, że obecne poparcie społeczne na poziomie 20 proc. pozwoli im osiągnąć przyzwoity wynik w najbliższych wyborach parlamentarnych. A wszelkie reformy, to ryzyko. W tej sytuacji w SLD górę wzięło myślenie zachowawcze. A szkoda. Wprowadzenie podatku liniowego mogłoby bowiem stać się impulsem, który podźwignąłby naszą kulejącą gospodarkę. Dlaczego rząd nie chce tego uczynić? Odpowiedź jest prosta: odczuwalne dla społeczeństwa zyski z reformy pojawiłyby się za 2-3 lata i  skonsumowałby je nowy rząd. Bardzo prawdopodobne, że już bez udziału SLD. Lewica ma więc zamiar dotrwać w bierności do następnych wyborów, tak aby nie ułatwiać zadania swoim następcom. Miejmy nadzieję, że wyborcy właściwie ocenią takie postępowanie.

Jan Piński

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...