Za kierownicą z dzieckiem przy piersi... i nie tylko
W mijającym tygodniu przed sądem w miejscowości Ravenna w stanie Ohio 29-letnia Donkers przyznała się do zarzucanych jej czynów. Zapytana, dlaczego nie zatrzymała się natychmiast na żądanie policji, powiedziała, że tak kiedyś poradził jej mąż, tłumacząc, że w odludnym miejscu mogłoby to być niebezpieczne. Zapewniała, że miała zamiar zatrzymać się na wezwanie policji, ale dopiero wtedy, kiedy dojechałaby gdzieś, gdzie byłoby więcej ludzi.
Sąd nie dał się przekonać uznał panią Donkers za winną. Wymiar kary nie został jeszcze ogłoszony. Prokurator domaga się 30 dni w areszcie i 500 dol. grzywny.
W niefrasobliwości za kierownicą mógłby ją pobić może jedynie pewien Niemiec, który niedawno stanął przed sądem i co więcej nie został ukarany. Pędząc z prędkością 130 km/godz uprawiał on seks z siedzącą mu na kolanach zabraną po drodze autostopowiczką. Jak ze zdziwieniem stwierdzili niemieccy stróże prawa, kodeks nie zabraniał uprawiania seksu w pędzącym samochodzie. Kierowca zapłacił jedynie za uszkodzony znak drogowy.
em, pap