Nie ma kompromisu w obronie matki Ziemi
Po utworzeniu rezerwatu "Lasy Naturalne" całość rezerwatów w puszczy, poza parkiem narodowym, zajmuje powierzchnię ponad 12 tys. ha. Samorządowcy z powiatu hajnowskiego uważają, że utworzenie rezerwatu to wprowadzenie nowych form ochrony puszczy "tylnymi drzwiami". Kilka lat temu nie zgodzili się oni na powiększenie Białowieskiego Parku Narodowego na całą polską część puszczy.
Starosta hajnowski Włodzimierz Pietroczuk przypomniał, że samorządy puszczańskie sprzeciwiały się także powołaniu rezerwatu na obszarze 8,5 tys. ha. Powoływali się na badania Instytutu Badawczego Leśnictwa, zgodnie z którymi na taką formę ochrony zasługuje ok. 5 tys. ha puszczy poza parkiem narodowym.
Rozporządzenie ministra środowiska o powołaniu rezerwatu zostało wydane pod koniec czerwca, w lipcu ukazało się w Dzienniku Ustaw. O tym, że powstał nowy rezerwat, nie wie jeszcze lokalna społeczność, z wyjątkiem samorządowców, ekologów i leśników.
"Powołując rezerwat, minister nie musiał się z nami konsultować i takich konsultacji nie było. Tylko w przypadku planów powiększania parku narodowego nasza zgoda była konieczna, a na to się nie zgodziliśmy" - dodał Pietroczuk.
Samorządowcy zauważają, że utworzenie rezerwatu oznacza mniejsze wpływy z podatku leśnego do gminnych budżetów. Wójt Narewki Mikołaj Pawilcz wyliczył wstępnie, że nowy rezerwat oznacza około 12-13 tys. zł mniej rocznie w kasie gminy z podatku leśnego. Jedna trzecia powierzchni tej gminy to tereny chronione.
Z powołania rezerwatu cieszą się za to ekolodzy. Zdaniem Stefana Jakimiuka, który kieruje projektem "Puszcza Białowieska" Światowego Funduszu na Rzecz Przyrody (WWF), rezerwat "Lasy Naturalne" to krok w dobrym kierunku, ale pod warunkiem, że będą przestrzegane wszystkie zapisy z rozporządzenia o jego utworzeniu.
Nowym rezerwatem objęto najcenniejsze przyrodniczo obszary Puszczy Białowieskiej, leżące poza Białowieskim Parkiem Narodowym. W "Lasach Naturalnych" nie wolno m.in. polować, zbierać poroży, pozyskiwać drewna. Nie można się też poruszać poza wyznaczonymi szlakami i drogami. Mieszkańcom wolno natomiast zbierać grzyby jadalne. Samorządowcy, ekolodzy i leśnicy zgodnie przyznają, że to absurd - z jednej strony: można zbierać grzyby, z drugiej: nie wolno zejść przy tym z drogi do lasu.
Puszcza Białowieska to unikalny obiekt przyrodniczy na skalę światową. To ostatni pierwotny las na Niżu Europejskim. Puszcza to 150 tys. ha lasu po obu stronach granicy polsko-białoruskiej. 62,5 tys. ha znajduje się w Polsce, z czego 10,5 tys. ha to Białowieski Park Narodowy. Park znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO.
rp, pap