Korei do Szarona: pomożecie? (aktl.)

Dodano:
Ahmed Korei, desygnowany przez Arafata na premiera Autonomii Palestyńskiej zwrócił się do Izraela o pomoc we wznowieniu bliskowschodniego procesu pokojowego.
"Sukces procesu pokojowego zależy od polityki i działań Izraela. Jeśli Pan chce, aby mi się powiodło - proszę mi pomóc" - napisał Korei w przesłaniu do szefa izraelskiego rządu Ariela Szarona. Fragmenty listu cytuje izraelski dziennik "Jedijot Achronot".

Według dziennika, Korei poprosił Izrael zwłaszcza o zaprzestanie likwidowania liderów palestyńskich organizacji Hamas i Islamski Dżihad. Chodzi także o zrezygnowanie z blokad drogowych na  terytoriach okupowanych, uwolnienie Palestyńczyków z izraelskich więzień, wycofanie izraelskich wojsk z miast na Zachodnim Brzegu Jordanu, a także o przywrócenie swobody poruszania się Jaserowi Arafatowi.

Tymczasem Izrael nosi się z zamiarem zaostrzenia blokady siedziby Arafata w Ramalli na Zachodnim Brzegu Jordanu. Chodzi o ograniczenie możliwości kontaktowania się Arafata ze  światem zewnętrznym, na przykład przez telefon.

Izraelscy żołnierze już od półtora roku otaczają siedzibę główną władz Autonomii Palestyńskiej w Ramalli. Mają rozkaz wypuszczenia Arafata z oblężonego kompleksu, ale bez żadnej gwarancji, że  będzie mógł tam powrócić.

Z Ramalli Arafat nadal kontroluje część palestyńskich organizacji, w tym służby bezpieczeństwa Autonomii. Jego władza jest na tyle duża, że mógł - o co oskarża go Izrael - doprowadzić do niedawnej dymisji palestyńskiego premiera Mahmuda Abbasa.

Według izraelskiego dziennika "Maariw", minister obrony Izraela Szaul Mofaz rozpoczął już konsultacje polityczne w sprawie zaostrzenia blokady. Mofaz miał nalegać na wydalenie Arafata, jednak niektórzy z jego rozmówców przekonywali go, że nie byłoby to obecnie rozsądne. Waszyngton argumentuje, że taki krok przyczyniłby się do wzrostu popularności palestyńskiego lidera, czyniąc zeń męczennika.

Izraelscy żołnierze kontynuują także likwidowanie liderów radykalnych ugrupowań. We wtorek weszli do części Hebronu na Zachodnim Brzegu Jordanu pozostającej pod  kontrolą Palestyńczyków. Wojsko otoczyło wielopiętrowy budynek, w  którym mieli ukrywać się działacze radykalnego palestyńskiego ruchu Hamas i znaleźli się pod intensywnym ostrzałem - podała AFP, powołując się na izraelskie źródła wojskowe. W wymianie ognia ranny został co najmniej jeden Palestyńczyk.

Te same źródła podały, że żołnierze Izraela zatrzymali w Nablusie na Zachodnim Brzegu trzech poszukiwanych Palestyńczyków, a w  Ramalli, na południu Zachodniego Brzegu, dwóch. W Nablusie i w  Tulkaremie zostali ostrzelani przez Palestyńczyków.

em, pap

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...