Prof. Staniszkis: Referendum to klęska Kukiza, który...

Dodano:
wybory referendum (fot. bizoo_n/fotolia.pl)
- Pytania były tak nieprecyzyjne, że nie wiadomo było, co znaczą. Ludzie uznali, że nie wiedzą o co chodzi, nie było żadnej właściwej informacji - oceniła referendum, które odbyło się 6 września 2015 roku prof. Jadwiga Staniszkis.
Wiesław Kozielewicz, zastępca przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej powiedział, że frekwencja w referendum to „niechlubny rekord”, gdyż tak niskiej frekwencji w głosowaniu ogólnokrajowym w Polsce nigdy nie było”. Dodał, że przed głosowaniem alarmowano, iż frekwencja może być niska. „ale że będzie poniżej 10 proc., tego w najczarniejszych snach nikt nie mógł przewidzieć”

- Okazało się, że to były najdroższe wybory w historii Polski. Każdy wyborca, który zgłosił się i zagłosował kosztował państwo polskie ponad 30 złotych. Koszt referendum wyniósł 84 mln złotych, a było ponad 2 mln głosujących" – dodał Kozielewicz i ocenił, iż "to był jeden z najdroższych sondaży przeprowadzonych w Europie".

"Klęska Kukiza"

Według prof. Staniszkis referendum to "klęska Pawła Kukiza, który właściwie nie wyjaśnił, czemu z JOW-ów zrobił swoją oś". - To jest zniechęcające - oceniła. Dodała również, iż sukces Pawła Kukiza w wyborach prezydenckich prawdopodobnie "zaskoczył" muzyka. Prof. Staniszkis uważa ponadto, że Kukiz "poczuł, że jest wykorzystywany i zaczął się odcinać od ludzi".

Frekwencję w referendum skomentowała także prof. Mirosława Grabowska, szefowa CBOS. - Najlepiej było w referendum unijnym, nieźle wypadło też konstytucyjne, a poza tym słabo. Spodziewałam się niskiego wyniku, ale nie aż tak niskiego. Ludzie nie zrozumieli, o co w referendum chodzi. Poza tym, tak na prawdę nikt ich do tego referendum nie zachęcał - tłumaczyła.

telewizjarepublika.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...