Jeszcze bardziej wspólna Europa

Dodano:
Liechtenstein odblokował włączenie 10 przyszłych nowych państw członkowskich Unii Europejskiej do Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG) obejmującego Unię, Norwegię, Islandię i Liechtenstein.
Dzięki temu Polska i inne kraje przystępujące do UE skorzystają, jak przewidziano w umowie, z finansowanych głównie przez Norwegię funduszy dla uboższych krajów EOG (na Polskę powinno przypaść około 112 mln euro rocznie), a także z możliwości dalszego importu taniego surowca dla zakładów rybnych.

Maleńkie księstwo wstrzymało na kilka tygodni podpisanie umowy w  sprawie rozszerzenia największego jednolitego rynku na świecie, domagając się uznania przez Czechy i Słowację prawa swojej książęcej rodziny do odszkodowań za majątki skonfiskowane przez władze Czechosłowacji po I i II wojnie światowej.

"Podpisanie umowy o rozszerzeniu Europejskiego Obszaru Gospodarczego między Norwegią, Islandią i Liechtensteinem, 15 obecnymi państwami członkowskimi UE i 10 państwami przystępującymi zostało zakończone 11 listopada i nabierze mocy 14 listopada 2003 roku" - głosi komunikat Rady UE.

Umowa wymaga ratyfikacji przez wszystkie 28 państw-sygnatariuszy. Początkowo planowano jej wejście w życie równocześnie z  poszerzeniem Unii 1 maja 2004 roku.

Niewykluczone, że wskutek opóźnień wywołanych najpierw blokowaniem negocjacji przez Polskę, a potem podpisania umowy przez Liechtenstein, jej postanowienia trzeba będzie tymczasowo wprowadzić na mocy porozumień przejściowych do czasu zakończenia ratyfikacji mogącej potrwać dłużej niż do 1 maja.

Wobec odmowy "retroaktywnego" uznania księstwa przez Pragę i  Bratysławę Liechtenstein dołączył do umowy jednostronną deklarację, że "wszyscy sygnatariusze uznają Liechtenstein za od  dawna istniejące państwo, neutralne w I i II wojnie światowej".

Czechy i Słowacja ripostowały oświadczeniami przypominającymi, że  deklaracja Liechtensteinu nie jest dla nich wiążąca prawnie. Zaoferowały uznanie księstwa, ale nie retroaktywne, żeby nie  zobowiązywało ich ono automatycznie do wypłaty odszkodowań za  skonfiskowaną własność rodziny książęcej.

Już po I wojnie światowej straciła ona część ziemi w wyniku reformy rolnej, ale zachowała wiele zamków i fabryk. Zostały one skonfiskowane po II wojnie światowej na mocy dekretów Benesza pozbawiających własności zdrajców i Niemców sudeckich.

Liechtenstein zawsze twierdził, że jego rodziny książęcej nie  można zaliczyć ani do jednej, ani do drugiej kategorii, bowiem był osobnym państwem i zachował neutralność. Czechosłowacja nie  uznawała jednak księstwa i oskarżała niektórych członków rodziny książęcej o kolaborację z okupantem.

Mimo ugięcia się Liechtensteinu pod presją innych sygnatariuszy umowy o rozszerzeniu EOG zapowiada on dalszą walkę o przynajmniej częściowe zadośćuczynienie. Niektórzy eksperci wyceniają "straty" rodziny książęcej na co najmniej 100 mln euro.

sg, pap

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...