Iran uwolnił amerykańskich marynarzy. "Nie była to misja szpiegowska"
"Wpłynięcie nie miało wrogiego charakteru"
Jak informuje BBC, jeden ze statków się zepsuł podczas misji treningowej. Wkroczenie na wody Iranu zostało określone w oświadczeniu wydanym przez Strażników Rewolucji jako "niezamierzone". Generał Ali Fadavi oznajmił, że śledztwo wykazało, iż winny incydentu był zepsuty system nawigacyjny.
– Doszliśmy do wniosku, że wpłynięcie Amerykanów na nasze wody terytorialne nie miało wrogiego charakteru, ani nie było misją szpiegowską – powiedział w irańskiej telewizji dowódca.
Zatrzymanie łodzi i załogi
Przypomnijmy, irańska półoficjalna agencja prasowa Fars poinformowała we wtorek, że Strażnicy Rewolucji zatrzymali dwie amerykańskie łodzie patrolowe wraz z załogami na wodach terytorialnych Iranu. Nie jest jasne co amerykańskie wojska tam robiły. Do irańskiej niewoli dostało się 10 marynarzy. Pentagon potwierdził utratę kontaktu z żołnierzami, po czym wystosował komunikat, w którym poinformowano, że Teheran zapewnił o tym, że zwolnienie zatrzymanych nastąpi wkrótce.
Napięta sytuacja
W ubiegłym miesiąca, gdy lotniskowiec USS Harry S. Truman oraz niszczyciel USS Bulkeley odbywały misję w okolicach cieśniny Ormuz, irańskie wojska wykonały test rakiet balistycznych nieopodal strategicznego punktu, co zostało potępione przez Waszyngton.
Fars, Washington Post, BBC