Schetyna: Będzie wstyd, pokazanie palcem Polski

Dodano:
Grzegorz Schetyna (fot. Twitter/@SchetynadlaPO)
Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna w rozmowie z Beatą Michniewicz w radiowej Trójce omawiał szereg aktualnych spraw dotyczących naszego kraju i PO.

W związku z ruszającym procesem twórców Amber Gold powróciło powtarzane często pytanie, czy tej afery dało się uniknąć. – Skala naiwności ludzkiej i tego oszustwa jest jednak spektakularna. Tutaj warto prześledzić cały proces tych decyzji, co zawiodło – odparł Schetyna. – Pamiętam zaangażowanie rządu i premiera. Wszyscy czuliśmy, że to nie wygląda dobrze. Te sprawy trafiały do prokuratury w Gdańsku i tam nie było reakcji na nie – powiedział.

Smoleńscy prokuratorzy

Kolejnym poruszonym tematem było wznowione śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej. Przewodniczący PO mówił o "upokarzającym potraktowaniu tych, którzy prowadzili to postępowanie prze 6 lat". Jego zdaniem wymiana całego zespołu prokuratorów, poza jednym, na pewno nie przyspieszy zakończenia śledztwa.

Pro Life

W kwestii ustawy antyaborcyjnej zgłoszonej do Sejmu przez organizację Pro Life, Schetyna miał jasny pogląd. – To będzie bardzo poważny sprawdzian dla PiS-u. Kiedyś mieliśmy do czynienia z taką sytuacją, gdy podobny wniosek podzielił PiS i doprowadził do dymisji Marka Jurka. Teraz również może dojść do podziału – przewidywał.

"Fatalna wizytówka"

Szef PO odciął się częściowo od planowanej rezolucji unijnej w sprawie Polski. Dementował, jakoby politycy Platformy lobbowali na rzecz takiej uchwały. – Nikt mnie nie pytał, bo ta sprawa jest tak ewidentna i oczywista w PE, że nikt nie pytał o nasze zdanie. A ono się nie zmienia. Trzeba
zmienić politykę rządu – powtórzył.

– Będzie rezolucja i wstyd, pokazanie palcem Polski. I będzie następna Komisja Wenecka. To będzie niekończący się serial. Opinia następnej Komisji Weneckiej też może wpłynąć na kolejną rezolucję – wyjaśniał. – To będzie fatalna wizytówka i nam w Europie nie pomaga – dodał.

Zdaniem Schetyny pozytywną pracę dla kraju wykonują w Europie posłowie PO, a nie rząd, który psuje opinię Polsce. – Musimy dopilnować następnego budżetu unijnego. Walczymy o każde euro. Tam nie ma posłów PiS. Tam są eurodeputowani Platformy – powiedział na zakończenie rozmowy.

Program Trzeci Polskiego Radia

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...