Loty pod specjalnym nadzorem (aktl.)

Dodano:
British Airways odwołały na polecenie władz brytyjskich w czwartek jeden z trzech wyznaczonych na ten dzień lotów z Londynu do Waszyngtonu. Powód: względy bezpieczeństwa.
Lotem BA 223 miało lecieć 180 pasażerów. Odwołano go na trzy- cztery godziny przed startem. Samolot miał lecieć po południu z  Heathrow na waszyngtońskie lotnisko Dullesa.

Z obawy przed zamachami terrorystycznymi władze w Waszyngtonie i  Londynie wzmogły w ostatnich dniach środki bezpieczeństwa. Podwyższony stan gotowości obowiązuje także w ruchu lotniczym.

Dzień wcześniej, w Sylwestra, amerykańskie myśliwce odrzutowe eskortowały nad Stanami Zjednoczonymi samolot pasażerski British Airways lecący z Londynu do Waszyngtonu, bo amerykańskie władze bezpieczeństwa znalazły na liście pasażerów kilkanaście nazwisk widniejących na listach osób podejrzanych o terroryzm -  podała w piątek CNN.

Samolot wiozący około 240 pasażerów wylądował w wieczór sylwestrowy na lotnisku Dullesa pod Waszyngtonem, po czym odkołował w bezpieczne miejsce w odległej części lotniska. Tam na  pokład wkroczyli agenci FBI i poddali przesłuchaniu podejrzanych pasażerów. Jedną z kobiet, prawdopodobnie pochodzącą z Bliskiego Wschodu, zapytywano wielokrotnie, dlaczego podróżuje bez męża.

Sprawdzano także bagaże. Zanim agenci FBI upewnili się, że w  samolocie nie ma nikogo i niczego podejrzanego, upłynęło według CNN od trzech do pięciu godzin. Aż do zakończenia inspekcji wszyscy pasażerowie musieli pozostać na pokładzie samolotu.

W środę i w czwartek meksykańskie linie lotnicze Aeromexico odwołały na prośbę władz USA swoje loty z miasta Meksyk, stolicy kraju, do Los Angeles w Kalifornii. Strona amerykańska miała podobno zastrzeżenia do sposobu sprawdzania pasażerów na lotnisku w Mieście Meksyk.

W piątek francuskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych podało, że  powodem odwołania w okresie świątecznym w sumie sześciu lotów linii Air France z Paryża do Los Angeles była obecność wśród pasażerów osób o nazwiskach podobnych - bądź identycznych - z  nazwiskami terrorystów z Al-Kaidy, znajdującymi się na listach amerykańskiego Federalnego Biura Śledczego (FBI).

Ostatecznie okazało się, że we wszystkich przypadkach zaszła pomyłka, wynikająca z podobnie lub identycznie brzmiących nazwisk, a także braku danych na temat daty i miejsca urodzenia podejrzanych pasażerów.

Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia ambasada USA w Paryżu przekazała francuskim władzom raport FBI, z którego wynikało, że  terroryści z Al-Kaidy wyruszą w końcu roku z Francji do USA by tam dokonać serii zamachów. W raporcie znajdowała się też lista nazwisk podejrzanych.

em, pap

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...