Szkoła wolna od rodziców (aktl.)

Dodano:
Policja przerwała prowadzoną przez rodziców uczniów okupację szkoły w Szafarni (woj. kujawsko-pomorskie). Pracę rozpoczęła nowa dyrektorka; szkoła tylko formalnie, bo nie stawili się uczniowie.
Walka mieszkańców Szafarni o utrzymanie - wbrew decyzjom władz samorządowych - miejscowej szkoły podstawowej toczy się od kilku lat. Od tygodnia pomieszczenia okupowała grupa rodziców protestując przeciwko mianowaniu nowej dyrektor placówki i braku odpowiedzi wójta na wniosek o wynajęcie pomieszczeń potrzebnych do  uruchomienia szkoły społecznej.

W poniedziałek, który jest pierwszym po feriach dniem nauki w szkołach regionu kujawsko-pomorskiego, policja po godzinie trzeciej nad ranem przerwała okupację szkoły w obecności Mieczysława Konczalskiego, wójta gminy Radomin, w której leży Szafarnia. Jak wynika z informacji uzyskanych od wójta i przewodniczącego komitetu protestacyjnego rodziców Romana Sławkowskiego, w czasie akcji policja wyważyła drzwi do budynku.

"Na nasze wezwanie ze szkoły wyszedł jeden mężczyzna, który, jak się okazało, w pojedynkę prowadził okupacyjny dyżur. Ze względu na jego duży stres i związane z tym problemy żołądkowe, udzielono mu pomocy lekarskiej, a budynek przekazano pracownikom urzędu gminy" - poinformował podinsp. Marek Wiśniewski z Komendy Powiatowej Policji w Golubiu-Dobrzyniu.

Przy wejściu do szkoły postawiono dwóch ochroniarzy.

W poniedziałek o ósmej rano powinny rozpocząć się lekcje, ale o  tej porze w budynku była tylko nowa dyrektorka i nauczyciele. Rodzice nie pozwolili dzieciom pójść do szkoły; stali z nimi przed bramą. Głośno wyrażali dezaprobatę dla wójta i przygotowali dla  niego taczkę z resztkami obornika. Do próby wywiezienia wójta na taczce jednak nie doszło dzięki interwencji policji, która ponownie zjawiła się przed południem w szkole. Konczalski wyszedł w asyście czterech funkcjonariuszy i odjechał radiowozem, obrzucany wyzwiskami przez grupę około 15 osób.

"Nie puścimy dzieci do szkoły, dopóki nie zostanie przywrócona poprzednia dyrektorka. Była ona z nami w najtrudniejszych chwilach, przez rok pracowała jako wolontariuszka, bez grosza zapłaty. Teraz została zdegradowana do roli świetliczanki" -  powiedział Sławkowski

Sprawa likwidacji szkoły w Szafarni toczy się od ponad trzech lat. W odpowiedzi na uchwałę rady gminy Radomin w tej sprawie rodzice uczniów podjęli trwający blisko dwa lata strajk okupacyjny. Zakończył się on dopiero w połowie ubiegłego roku, kiedy to dwie kolejne uchwały o zamknięciu placówki zostały uchylone z przyczyn formalnych, a zażalenia gminy oddalił Naczelny Sąd Administracyjny.

W czasie strajku lekcje w szkole odbywały się nielegalnie, bez ogrzewania i przy świetle świec, a nauczyciele pracowali za darmo. Placówka wznowiła legalną działalność od września, a już pod koniec listopada zeszłego roku po raz trzeci radni przegłosowali jej zamknięcie.

"Nie ma żadnych powodów - społecznych, demograficznych czy  finansowych - by utrzymywać tę szkołę. Zaledwie 1850 metrów od  Szafarni działa nowoczesna i przestronna szkoła w Płonnem i tam jest miejsce także dla dzieci z Szafarni" - przekonywał Konczalski.

Mieszkańcy Szafarni chcieli utworzyć we wsi szkołę społeczną, ale potrzebowali do tego pomieszczeń po likwidowanej placówce publicznej. Na żadną z ich ofert wynajęcia nie doczekali się odpowiedzi od władz gminy. To, a także mianowanie nowej dyrektorki likwidowanej szkoły i próba jej wprowadzenia do budynku w ubiegły wtorek, doprowadziło do kolejnej jego okupacji.

Szkoła w Szafarni zatrudnia dziewięciu nauczycieli (7,5 etatu), a na liście uczniów figuruje 26 dzieci, w tym dwoje niepełnosprawnych, pobierających lekcje w domu. Placówka ma zostać zlikwidowana z końcem roku szkolnego, a uczniowie przeniesieni do  szkoły w Płonnem.

Placówka zajmuje pomieszczenia w pałacyku wybudowanym pod  koniec XIX wieku na miejscu starszego dworku rodziny Dziewanowskich, w którym spędzał młodzieńcze wakacje Fryderyk Chopin. Nazwę Szafarni spopularyzował swoimi listami do rodziny, stylizowanymi na fikcyjną gazetę "Kuryer Szafarski".

sg, em, pap

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...