Zatrzęsło w Maroku (aktl.)

Dodano:
Niezwykle silne trzęsienie ziemi - o sile przekraczającej 6,5 st. w skali Richtera - nawiedziło północne Maroko. Jedna z wiosek została całkowicie zrównana z ziemią. Zginęło co najmniej 447 osób.
Na skutek wstrząsów o sile 6,5 stopnia w skali Richtera najbardziej ucierpiały zamieszkane przez mniejszość berberyjską ubogie wioski wokół al-Hoceiny. "Tu mieszkają w większości same kobiety, dzieci i starsi ludzie. Mężczyźni wyjeżdżają do pracy w  Holandii i w Niemczech" - twierdzi były minister ds. praw człowieka Mohamed Ziane, pochodzący z al-Hoceiny.

Do miasta napłynęły setki rannych (według dotychczasowych danych, rannych jest 250 osób). Tamtejszy szpital im. Mohameda V okazał się za mały. Pacjentów przyjmuje się w koszarach wojskowych, w zwykłych przychodniach i siedzibach organizacji charytatywnych. Najciężej rannych przewozi się samolotami do Rabatu, Casablanki i Meknesu.

Trwa zakrojona na szeroką skalę akcja ratunkowa. Ratownicy nie  wydobyli jeszcze spod gruzów wszystkich ludzi, przysypanych w co najmniej sześciu wsiach.

Josephine Shields z północnoafrykańskiego biura Międzynarodowej Federacji Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca powiedziała, że poinformowano ją, iż na terenie dotkniętym trzęsieniem ziemi mieszkało 300-400 tys. ludzi. "Ale to rzadko zaludniony obszar, dużo tu gór, co oznacza też trudny dostęp do tych terenów" -  zaznaczyła. Podkreśliła, że tym, którzy przeżyli, najbardziej potrzebne są w tej chwili koce, ciepła odzież, żywność i woda. Być może konieczne będzie zainstalowanie szpitali polowych. Potrzebny jest też sprzęt ratowniczy i poszukiwawczy oraz wyszkolone psy.

Wstrząsy spowodowały poważne zniszczenia materialne. Wioska Ait Kamara, położona 14 km od al-Hoceiny, została całkowicie zrównana z ziemią. Dwie sąsiednie - Im-Zouren i Bni-Hadifa - też poważnie ucierpiały. Większość domów zbudowana była z suszonych cegieł, nieodpornych na żadne katastrofy naturalne.

Trzęsienie ziemi - najsilniejsze w tym regionie od 1994 r. -  nastąpiło o godz. 2.30 nad ranem (godz. 3.30 czasu polskiego). Epicentrum znajdowało się pod dnem morza w Cieśninie Gibraltarskiej, 15 kilometrów od afrykańskich wybrzeży i około trzystu kilometrów na północny wschód od stolicy Maroka, Rabatu.

Wstrząsy były wyczuwalne także w Hiszpanii, przede wszystkim w  południowej Andaluzji. Brak jednak informacji o ofiarach bądź stratach spowodowanych przez trzęsienie na terytorium tego kraju. Przedstawiciel waszyngtońskiego instytutu sejsmologicznego, gdzie zarejestrowano trzęsienie na wybrzeżu afrykańskim, Butch Kinerney powiedział, że znaczna siła wstrząsów mogła sprawić, iż były one wyraźnie odczuwane nawet w promieniu dwustu kilometrów od epicentrum.

W 1994 r. w Maroku siła wstrząsów była mniejsza od wtorkowego trzęsienia - wynosiła 6 stopni. Najwięcej ofiar w tym kraju spowodowało znacznie słabsze, lecz bardziej niszczące trzęsienie w  1960 r., kiedy w rejonie Agadiru na południu kraju zginęło około 15 tysięcy ludzi.

oj, em, pap

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...