W niewoli atomu
Według Associated Press, powołującej się na osobistości izraelskie, które zastrzegły sobie anonimowość, po wyjściu z więzienia Wanunu będzie miał zakaz opuszczania Izraela, zbliżania się do przejść granicznych i do ambasad, a także kontaktowania się z cudzoziemcami - osobiście, telefonicznie, pocztą, czy e-mailem.
Restrykcje wobec Wanunu zaleciła podobno służba bezpieczeństwa Szin Bet.
Wanunu będzie mógł sobie wybrać miejsce zamieszkania w Izraelu, natomiast na podróżowanie po kraju będzie musiał uzyskiwać zgodę policji. AP dowiaduje się, że przedłożono mu już do podpisu dokument, w którym zobowiązuje się do poszanowania tych restrykcji; Wanunu jeszcze go nie podpisał i nie wiadomo, czy ewentualna odmowa opóźniłaby jego wyjście na wolność, planowane na 21 kwietnia.
Izraelczyk stał się bohaterem przeciwników zbrojeń jądrowych; zgłoszono nawet jego kandydaturę do pokojowej nagrody Nobla. Przeszedł na chrześcijaństwo i wielokrotnie mówił, że po zwolnieniu chciałby przenieść się do Stanów Zjednoczonych i zamieszkać z rodziną z Minnesoty, która przed laty adoptowała go w błędnym przekonaniu, że zapewni mu to obywatelstwo amerykańskie.
Między innymi na podstawie fotografii, które Wanunu przekazał brytyjskiej gazecie, powszechnie przypuszcza się, że Izrael dysponuje wielkim arsenałem broni nuklearnej. Amerykańska CIA oszacowała ostatnio ten arsenał na 200-400 ładunków jądrowych.
Izrael, zgodnie ze swą oficjalną polityką w sprawach nuklearnych, nie potwierdza, ani nie zaprzecza, zapewniając jedynie, że pierwszy nie użyłby broni atomowej.
em, pap