Korupcja w białych rękawiczkach

Dodano:
Co łączy b. prezesa Bundesbanku i b. szefa "Solidarności"? To, że obaj w "sponsorowaniu" nie widzieli niczego niewłaściwego. Co ich dzieli? To, że Welteke stracił swoje stanowisko, a Krzaklewski społeczne zaufanie.
Ernst Welteke, były już szef Bundesbanku, zarabiający 350 tys. euro rocznie, pozwolił by Dresdner Bank (instytucja, którą nadzoruje) pokrył jego rachunek za pobyt w luksusowym hotelu. Marian Krzaklewski, były już przewodniczący NSZZ Solidarność (a de facto przez kilka lat pierwsza osoba w państwie) pozwolił by w 2000 roku KGHM Polska Miedź sfinansowała pobyt w hotelu w Szklarskiej Porębie jego i jego żony.

Nie ma żadnej różnicy między wręczaniem pliku banknotów w kopercie, a przyjmowaniem prezentów. Taką samą korupcją jest sponsorowana podróż pod pretekstem konsultacji, negocjacji czy szkoleń. W Niemczech o tym wiedzą, dlatego Welteke stracił stanowisko. Ile czasu potrzeba by polscy politycy przestali latać prywatnymi samolotami, wyjeżdżać na  darmowe wakacje, przyjmować w prezencie laptopa "dla syna"? Wejście Polski do Unii Europejskiej wcale nie oznacza, że nasz kraj dostosował życie polityczne do standardów europejskich.

Sergiusz Sachno

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...