Nie chcemy tu al-Sadra! (aktl.)

Dodano:
W pobliżu mauzoleum imama Alego w centrum świętego miasta szyitów, Nadżafu demonstrowali przeciwnicy zbuntowanego radykała szyickiego Muktady al-Sadra, żądając, by opuścił miasto.
Uczestnicy tysiącosobowej demonstracji, zorganizowanej na apel umiarkowanej partii szyickiej Najwyższa Rada Rewolucji Islamskiej w Iraku (SCIRI), domagali się opuszczenia miasta przez al-Sadra i jego zwolenników. Wykrzykiwali hasło: "Zostawcie Nadżaf mieszkańcom Nadżafu".

Napięcie wzrosło, gdy demonstranci zjawili się przed biurem Sadra, położonym w pobliżu mauzoleum imama Alego. Członkowie Armii Mahdiego, zbrojnego ugrupowania zbuntowanego radykała szyickiego, zaczęli strzelać w powietrze, ale obyło się bez starć i pochód przeszedł dalej, w pobliże domu duchowego przywódcy irackich szyitów, wielkiego ajatollaha Alego al-Sistaniego, orędownika umiarkowania.

W poniedziałek członek SCIRI, Saddredin al-Kubbandżi spotkał się z przywódcami plemion i zwolennikami Sistaniego i zaapelował do mieszkańców Nadżafu, aby w najbliższy piątek wzięli udział w demonstracji przeciwko "chaosowi, kłamstwom i okupacji".

Oskarżając "elementy zewnętrzne" o wspieranie rebelii, która już ściągnęła na przedpola Nadżafu oddziały amerykańskie i grozi wybuchem walk w centrum miasta, Kubbandżi zażądał od Armii Mahdiego, aby opuściła święte miasto. "Siły okupacyjne trzymały się z dala od Nadżafu i miasto było spokojne, ale gdy sadryści zaczęli rzucać [w okupantów] kamieniami, siły te były zmuszone tu się pojawić" - powiedział Kubbandżi.

Uważa on, że sadryści "mieli dobre intencje", ale dali się wciągnąć do "spisku, który jest dziełem zwolenników obalonego prezydenta Saddama Husajna i wahabitów". Wahabici, sunniccy fundamentaliści, są tradycyjnymi przeciwnikami szyitów.

Tymczasem w Kufie, w polskiej strefie odpowiedzialności, w nocy doszło do intensywnych walk między bojownikami Armii Mahdiego - milicji al-Sadra - a wojskami amerykańskimi. Jak twierdzi, cytowany przez agencję France Presse anonimowy oficer wojsk koalicji, zginęło co najmniej trzynastu Irakijczyków - prawdopodobnie bojowników Armii Mahdiego.

Cytowany natomiast przez Reutera również anonimowy oficer amerykańskiej armii informował, że w toku operacji sił USA w Kufie - położonej niedaleko Nadżafu, gdzie ma ukrywać się Muktada al-Sadr - zatrzymano także 14 sadrystów.

Rzecznik al-Sadra w Nadżafie natychmiast replikował, iż dowództwo USA "jak zazwyczaj rozmyślnie wyolbrzymia straty w szeregach Armii Mahdiego".

Muktada al-Sadr w poniedziałek wydał swym bojownikom rozkaz rozpoczęcia nowej, zakrojonej na wielką skalę ofensywy przeciwko siłom koalicji na terenie całego Iraku.

em, pap

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...