200 poprawek do ustawy zdrowotnej
Platforma Obywatelska, Sojusz Lewicy Demokratycznej, Prawo i Sprawiedliwość, Liga Polskich Rodzin oraz Polskie Stronnictwo Ludowe zaproponowały wykreślenie z projektu ustawy zdrowotnej przepisów umożliwiających Narodowemu Funduszowi Zdrowia udzielanie zakładom opieki zdrowotnej pożyczek.
SdPl i PSL złożyły poprawki dotyczące określenia maksymalnego czasu oczekiwania przez pacjentów w tzw. kolejce oczekujących na usługi i zabiegi deficytowe.
PiS oraz PSL opowiedziały się za wykreśleniem z projektu ustawy możliwości zakupu obligacji przez NFZ.
PSL chce także zwiększenia wpływu członków rady wojewódzkiego oddziału NFZ na powoływanie jej dyrektora oraz zwiększenia kontroli parlamentarnej nad finansami funduszu.
Poprawki PO zakładają m.in.: wykreślenie środków antykoncepcyjnych z refundacji, przywrócenie pierwotnych zapisów dotyczących zawierania umów na zapewnienie pacjentom materiałów pomocniczych (np. pieluchomajtek, cewników i protez) i środków ortopedycznych, wprowadzenie przepisów antykorupcyjnych dotyczących wszystkich pracowników NFZ, ustalenie, że krajowe organizacje świadczeniodawców biorą udział w procedurze ustalania warunków umów na udzielanie świadczeń.
Zbigniew Podraza (SLD) powiedział, że SLD złożył "cały pakiet poprawek do projektu", ale mają one w większości charakter formalny.
PiS złożyło poprawkę, w myśl której ubezpieczeni mają w mniejszym stopniu dopłacać z własnej kieszeni do składki na ubezpieczenie zdrowotne. Na mocy przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych 7,75 proc. składki jest odpisywane od podatku, resztę zaś ubezpieczony dopłaca z własnej kieszeni. PiS chce wprowadzić zasadę, aby z podatku odpisywać 8 proc.
PiS opowiedział się za kontrolą parlamentu nad budżetem Funduszu. Klub uważa również, że wykaz sprawozdań i wyjaśnień dołączanych przez prezesa NFZ do wiadomości rady nadzorczej Funduszu jest niewystarczający.
LPR wniosło, aby oprócz kontroli sejmowej, obszar ochrony zdrowia został poddany "wzmożonej kontroli ze strony Najwyższej Izby Kontroli".
Samoobrona postulowała wpisanie przepisów o zapewnieniu równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych oraz o zapewnieniu szczególnej opieki zdrowotnej m.in. dzieciom i kobietom w ciąży. Samoobrona chciałaby też objąć szczególną opieką osoby w podeszłym wieku oraz niepełnosprawnych.
Samoobrona chce także dodać zapis, który zakłada, że w razie zagrożenia życia i zdrowia obywateli władze publiczne zapewnią im natychmiastowy dostęp do opieki lekarskiej - do wszystkich zabiegów i operacji mimo, że obowiązek taki nakładają na lekarzy zapisy ustaw o zakładach opieki zdrowotnej, o zawodzie lekarza, jak również omawiany projekt.
Kolejna z 11 poprawek Samoobrony przewiduje zwrot kosztów dojazdu do lekarza dla osób, u których dochód na jednego członka rodziny nie przekracza minimum socjalnego. Samoobrona chce także, by w Radzie Narodowego Funduszu Zdrowia zmniejszyć liczbę reprezentantów urzędów państwowych i ministerstw na rzecz organizacji społeczno-zawodowych.
Unia Pracy złożyła poprawkę zakładającą podwyższenie z 8,25 proc. do 9 proc. składki na ubezpieczenie zdrowotne już od 1 stycznia 2005 roku.
Partia Ludowo-Demokratycznej (PLD) wniosła poprawkę przyznającą dawcom krwi pewne przywileje.
Rząd uważa, iż powinny być wykreślone przepisy dotyczące możliwości udzielania przez Narodowy Fundusz Zdrowia pożyczek i nabywania przez NFZ obligacji. Rząd opowiada się też za zwiększeniem kompetencji nadzorczych rady NFZ oraz za dążeniem do ustanowienia kontroli parlamentu nad budżetem NFZ. Minister Marek Balicki oświadczył, że nie widzi żadnych merytorycznych przesłanek, by VIP-om, poza czterema osobami w państwie - prezydentem, premierem i marszałkami Sejmu i Senatu, miały przysługiwać dodatkowe uprawnienia w korzystaniu z opieki zdrowotnej.
Minister podkreślił, że większość postulatów zgłaszanych przez Najwyższą Izbę Kontroli została już przez rząd uwzględniona. NIK uważa, że projekt ustawy zawiera kilka przepisów, które mogą prowadzić do nadużyć; m.in. prawo udzielania przez NFZ zakładom opieki zdrowotnej pożyczek i kredytów, możliwość zakupu przez NFZ obligacji, brak kontroli parlamentarnej nad budżetem NFZ oraz dowolność w podejmowaniu przez ministra zdrowia czy prezesa NFZ decyzji o leczeniu ubezpieczonego za granicą. NIK uważa także, że w projekcie znalazły się też wadliwe przepisy dotyczące funkcji nadzorczo-kontrolnych rady NFZ.
ss, pap