Aresztowani za bombę w Kolmeksie (aktl.)

Dodano:
Funkcjonariusze CBŚ ujęli, a sąd aresztował dwóch mężczyzn podejrzanych o wyprodukowanie bomby, która wybuchła 29 września w siedzibie firmy Kolmex w Warszawie.
Prokuratura Okręgowa w Lublinie postawiła im też zarzut usiłowania wymuszenia od Kolmeksu 4 mln zł.

Mężczyznom tym postawiono także zarzut wymuszenia od innych osób prowadzących działalność gospodarczą 250 tys. zł. W czwartek obaj zostali aresztowani przez Sąd Rejonowy w Lublinie na trzy miesiące - poinformował w piątek rzecznik lubelskiej Prokuratury Okręgowej, Andrzej Jeżyński.

Według ustaleń prokuratury, aresztowani wytworzyli kilka bomb, z których jedna wybuchła w Kolmeksie. "Oni mieli związek z  eksplozją w Kolmeksie" - powiedział Jeżyński. Odmówił sprecyzowania na czym ten związek polegał.

"Motywem działania sprawców była chęć wymuszenia od majętnych przedsiębiorców znacznych kwot pieniędzy. Grozili zamachami na  życie lub zdrowie pokrzywdzonych. W ramach eskalacji żądań posłużyli się także ładunkiem wybuchowym" - dodał Jeżyński.

29 września w siedzibie Kolmeksu na warszawskiej Woli wybuchła bomba, która ogłuszyła jednego z pracowników. Tego samego dnia ładunek wybuchowy eksplodował też w Radzicu Nowym na  Lubelszczyźnie na posesji należącej do rodziny człowieka powiązanego biznesowo z Kolmeksem.

Prokuratura sprawdza związek aresztowanych z wybuchem w Nowym Radzicu i ustala ewentualny udział innych osób w tej sprawie. Ze względu na dobro śledztwa Jeżyński odmówił podania jakichkolwiek informacji dotyczących tożsamości aresztowanych i złożonych przez nich wyjaśnień.

Odmówił też odpowiedzi na pytanie o związek aresztowanych w  czwartek mężczyzn z lubelskim biznesmenem Waldemarem G., zatrzymanym w dniu wybuchów, a następnie aresztowanym pod zarzutem przestępstw gospodarczych. Waldemar G. handlował długami z  Kolmeksem. Jeżyński podkreślił, że w sprawie biznesmena toczy się odrębne postępowanie.

Prokuratura zarzuciła Waldemarowi G., że jako zarządca państwowego przedsiębiorstwa Exkol w Lublinie sprzedał wierzytelności PKP o wartości około 12 mln zł na czym Exkol miał stracić ponad 4,8 mln zł. Nabywcami długu PKP były Kolmeks oraz  lubelska firma Avidus. Bomba w Radzicu Nowym wybuchła na posesji rodziców właściciela Avidusa.

Również w piątek Najwyższa Izba Kontroli skierowała do  prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przez firmę Kolmex nadużyć przy prywatyzacji kilkunastu spółek.

Według "Faktów" TVN, NIK zarzuciła Kolmeksowi, że w niejasny sposób kupował spółki od Skarbu Państwa po bardzo niskich cenach, a potem sprzedawał je z dużym zyskiem. NIK podejrzewa, że było to  możliwe dzięki nielegalnej współpracy właścicieli Kolmeksu z  urzędnikami resortu Skarbu Państwa. W informacji "o wynikach wybranych, doraźnych kontroli przekształceń własnościowych spółek Skarbu Państwa i samorządu terytorialnego w lipcu NIK odnotowała, że w latach 2001-2003 Kolmex zatrudniał urzędników, którzy wcześniej pracowali w administracji państwowej i odpowiadali za sprawy związane z prywatyzacją, co sprzyjało korupcji.

Kolmex nie wywiązał się przy tym z płatności za nabyte udziały. Poważna część postanowień umów prywatyzacyjnych, dotyczących zobowiązań ze strony inwestorów, nie została zrealizowana lub została zrealizowana niewłaściwie.

ss, em, pap

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...