Proces posła LPR nie rozpoczął się (aktl.)
Wniosek Marii S. wpłynął do sądu w poniedziałek po południu. Jak zapewnił prezes Buszkiewicz, zostanie on rozpatrzony we wtorek lub środę. Wniosek dotyczy zażalenia na decyzję Sądu Rejonowego w Pile, który na niejawnym posiedzeniu nie zgodził się na przeniesienie rozprawy do innego sądu.
Prokuratura zarzuciła oskarżonym, że od czerwca do sierpnia 2001 r. fałszowali listy poparcia dla Ligi Polskich Rodzin w związku z wyborami do Sejmu. W tej sprawie przesłuchano 5,7 tys. osób, z czego ponad 3,2 tys. zaprzeczyło, jakoby udzieliło poparcia LPR.
Sąd w Pile po raz drugi odroczył rozpoczęcie procesu małżeństwa S. Wcześniej, 9 listopada, w sądzie nie stawił się obrońca oskarżonych poseł Bohdan Kopczyński, który nie zdążył zapoznać się z aktami sprawy.
Według ustaleń śledztwa, poseł wpisywał na listy nieprawdziwe dane osobowe wyborców i sam złożył niektóre podpisy. Na listach znajdowały się m.in. dane osób wpisywanych dwu- i trzykrotnie, a 14 osób nie żyło w momencie rozpoczęcia zbierania podpisów.
Według prokuratury, bez sfałszowanych podpisów LPR nie mogłaby zarejestrować list w okręgu wyborczym nr 38 w Pile. Doniesienie o popełnieniu przestępstwa w obu sprawach złożył do Okręgowej Komisji Wyborczej pełnomocnik wyborczy Polskiej Wspólnoty Narodowej.
Dane osobowe, wykorzystane przy fałszerstwach wyborczych, pochodziły z bazy danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Pile. Prokuraturze nie udało się ustalić źródła przecieku danych.
ss, pap