21. ofiara paryskiego ognia
W pożarze ucierpiały prawie wszystkie osoby przebywające w skromnym, turystycznym hotelu "Paris - Opera", którego pokoje władze miejskie wynajmowały głównie dla imigrantów z Afryki, w tym wielu rodzin z dziećmi. Z informacji policji wynika, że wśród ofiar są obywatele Francji, Portugalii, Senegalu, Tunezji, Ukrainy, USA i Wybrzeża Kości Słoniowej.
W sumie w hotelu znajdowało się tej nocy 79 gości i pracowników. Relacje świadków mówią o dramatycznych scenach, jakie rozgrywały się podczas pożaru. Część gości zmuszona była skakać z okien objętych płomieniami pokojów hotelowych. Stan niektórych rannych jest bardzo ciężki. Lekkie obrażenia odniosło dwóch strażaków.
Hotel położony jest przy rue de Provence, w uczęszczanej przez turystów dziewiątej dzielnicy Paryża, na zapleczu wielkiego domu towarowego Galeries Lafayette, niedaleko od innego domu handlowego Printemps i gmachu opery.
Służby ratunkowe oceniają, iż był to jeden z najgroźniejszych pożarów w stolicy Francji w ostatnich dwudziestu latach. W akcji uczestniczyło ponad 250 strażaków i ratowników; na miejsce skierowano 57 wozów strażackich. W jednym z budynków Galeries Lafayette urządzono prowizoryczny szpital, by na miejscu udzielać pomocy potrzebującym.
em, pap