Autokar na dnie przepaści (aktl.)
Według rzecznika Marti Reisen, w autobusie było 27 osób - 24 pasażerów, dwóch kierowców i hostessa. Wśród zabitych jest sześć kobiet, pięciu mężczyzn i 15-letni chłopiec. Czterech mężczyzn jest ciężko rannych, jednak nie ma zagrożenia życia. Rannych w wypadku przewieziono do szpitali w Martigny i Sion. Najprawdopodobniej nie ma wśród nich Polaków. Polski konsulat w Bernie nie otrzymał bowiem od szwajcarskiej policji jakichkolwiek informacji, by wśród pasażerów autobusu znajdowali się nasi rodacy.
W akcji ratunkowej brało udział około 200 przewodników górskich, lekarzy i funkcjonariuszy straży granicznej. Ze względu na padający gęsty śnieg do akcji nie można było użyć helikopterów. Ratownicy musieli zjeżdżać na linach do wraku, spoczywającego w łożysku rzecznym około 150 metrów poniżej szosy. Większość osób została wyrzucona na zewnątrz z autokaru, który w trakcie spadania kilkakrotnie odbijał się od skalnego zbocza.
Przyczyna katastrofy, która nastąpiła krótko przed godziną 10 rano między miejscowościami Orsiere i Liddes w kantonie Valais, nie jest na razie znana. Być może przyczyniły się do niej złe warunki jazdy spowodowane opadami śniegu. W nocy z soboty na poniedziałek do Szwajcarii powróciła zima. Silne opady śniegu utrudniły komunikację drogową i kolejową. Jednak - jak mówili ratownicy - w chwili ich pojawienia się w rejonie katastrofy nawierzchnia drogi była jedynie mokra.
em, pap