Wyrok, który niczego nie załatwia

Dodano:
Na kary od roku do 5 lat więzienia skazał warszawski sąd oskarżonych w sprawie tzw. klubu pedofilów z Dworca Centralnego. W tak odrażających sprawach jak pedofilia cieszy każdy proces zakończony wyrokiem. Zwraca jednak uwagę wysokość kar.
Kilku z oskarżonych dostało wyroki jak za kradzież roweru albo obrobienie piwnicy. Prawdziwy problem tkwi jednak w tym, że żaden pojedynczy wyrok sprawy nie załatwi. W śledztwie dotyczącym stołecznego dworca policja i prokuratura zdołały postawić w stan oskarżenia ledwie kilka osób. Media donoszą, że inni pedofile wciąż grasują na Centralnym. Nic nie zrobiono w sprawie znanego reżysera, którego na dworcu widywali nawet policjanci.

Czy walkę ze zboczeńcami wykorzystującymi dzieci blokuje w Polsce jakieś pedofilskie lobby? Trudno się oprzeć takiemu wrażeniu patrząc w jaki sposób walczy się w naszym kraju z tą patologią. W policji i prokuraturze nie ma żadnych komórek wyspecjalizowanych w walce z pedofilią. Sprawami pedofilów zajmują się funkcjonariusze, którzy nie mają o tym żadnego pojęcia. Efekt? W USA, Wielkiej Brytanii czy we Włoszech policjanci są w stanie w ciągu trwającej kilka godzin akcji ująć nawet ponad tysiąc pedofilów. W Polsce za wielki sukces uważa się nawet skazanie za pedofilię pojedynczych osób.

Tak naprawdę problem ten poważnie traktują wciąż tylko dziennikarze.

Grzegorz Pawelczyk

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...