Kolejki do lekarza, świetny biznes

Dodano:
Przykład jak w oparciu o garstkę uczciwie pracujących frajerów można świetnie ustawić korupcyjno-prywaciarsko-cwaniacką ma-chinę.
Fundacja Watch Health Care sprawdziła jak wydłużają się w Polsce kolejki do lekarza. "Czas oczekiwania na leczenie w ramach NFZ wydłużył się do 3 miesięcy. Na początku roku wynosił 2,5 miesiąca" piszą. To oczywiście średni czas oczekiwania, bo jak przyjdzie zrobić jakiś zabieg to czekaj tatka latka.

Średni czas oczekiwania na zabieg usunięcia zaćmy wynosi 2 lata i 3 tygodnie. Kolejka na endoprotezoplastykę stawu biodrowego wynosi prawie 2,5 roku, a na endoprotezoplastykę stawu kolanowego w trybie pilnym prawie 20 miesięcy.
„Długi czas oczekiwania na realizację niektórych świadczeń zdrowotnych może nieodwracalnie pogarszać szanse pacjenta na skuteczne leczenie i powrót do zdrowia. Wiąże się również, ze zwiększonymi kosztami ZUS (renty) oraz licznymi kosztami pośredni-mi - piszą eksperci.

Nie pisałbym o tym, gdybym sam nie doświadczył tego, po co buduje się kolejki i kto na tym korzysta. Przydarzyła się kontuzja. Konieczna rehabilitacja. Lekarka zaczyna rozmowę od budowania napięcia: - Źle to wygląda. Musi pan szybko zacząć rehabilitację. Inaczej zapomnijmy o wspinaniu, żeglowaniu itp. .Nie muszę chyba mówić ile się czeka w państwowej służbie zdrowia, ale w naszej przychodni jest pan Wojtek, który szybko się panem zajmie. Za 6 tygodni powinny być pierwsze pozytywne efekty.

Ani myślę płacić „Wojtkowi Prywaciarzowi” 200 zł za wizytę. W ciągu roku zapłaciłem ponad 5 tys. składki ubezpieczenia zdrowotnego do NFZ. W ciągu dwóch lat ani razu nie skorzystałem z państwowej służby zdrowia. Zadzwoniłem na infolinię NFZ i cud. Po kilku godzinach znalazłem przychodnię z wolnymi terminami rehabilitantów, już na przyszły tydzień. Zanim przyjęto mnie na rehabilitację konieczna była wizyta konsultacyjna u kierownika oddziału. Patrzę... ???!!! A to ta sam lekarka, co w poprzedniej przychodni, straszyła mnie kalectwem i wysyłała do pana Wojtka Prywaciarza.

Ile Pani lekarka zarabia na „spółdzielni” z „Wojtkiem Prywaciarzem” obiecuję zapytać jak skończę leczenie.

Najgorsze jest to, że nachapać się na nieszczęściu ludzkim umieją już młodzi lekarze. Oto kolejny obrazek. Wakacje, dwa lata temu. W sąsiednim apartamencie para młodych niespełna 30-letnich lekarzy z Wrocławia. Facet po kolejnej szklance whisky zdobywa się na szczerość: - Wiesz jaką specjalność najbardziej opłaca się zrobić? Chirurg naczyniowy. Dlatego, że jest małe ryzyko błędu w diagnozie. Skrzep w żyle się zrobi to noga puchnie, strasznie wygląda, pacjenta tak boli, że prędzej czy później trafia w ręce naczyniowca. Tu prosty zabieg, po którym jak ręką odjął. Ludzie myślą, że cuda się dzieją. Jak się komuś nogę uratuje to potrafi być wdzięczny. Ojciec cały dom tak zbudował. Dach, płytki w łazience, instalacje, materiały budowlane - to wszystko uratowani od skalpela pacjenci - opowiada.

Morał. Kolejka to świetny sposób na biznes. Ferrari ogłosiło, że najnowszy model samochodu, czyli La Ferrari (obłędna cena milion euro netto) zostanie wyprodukowany w tylko w liczbie 600 sztuk. Kupić go będą mogli tylko fani marki, posiadacze czterech innych Ferrari. Efekt budowania kolejki? Auta sprzedane na pniu po kilku miesiącach.
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...