Telekompromitacja
Dodano:
O 400 zł rocznie niższe rachunki płaciłby każdy klient TP SA, gdyby na rynku zamiast monopolisty działało kilka konkurujących ze sobą firm.
3,9 mld rocznej renty monopolistycznej podzielone przez 12 mln abonentów TP S.A. daje właśnie 400 zł. Za monopolowy haracz możemy podziękować rządowi AWS. W 2000 r. za 18 mld zł sprzedał on France Telekom pakiet 35 proc. akcji TP SA. Ta suma stanowiła wówczas 13 proc. budżetu państwa. Tak wysoka cena była możliwa do uzyskania tylko w zamian za zablokowanie przez rząd konkurencji dla TP SA, tak by nowy właściciel mógł z nawiązką odbić odzyskać zainwetowane pieniądze. W efekcie pomimo upływu 4 lat TP SA jest ciągle jedynym możliwym operatorem dla 90 proc. Polaków i ma 96 proc. rynku rozmów lokalnych, 78 proc. do sieci komórkowych i 75 proc. rynku rozmów międzymiastowych.
Aby utrzymać ten stan TP SA nie cofnie się przed łamaniem prawa a pilnujące jego przestrzegania urzędy są bezradne. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta wszczynał wobec firmy ponad 100 postępowań. Część z nich kończyła się nawet zasądzeniem wysokich kar ( najwyższa wyniosła 20 mln zł), które monopolista odbijał sobie wysokimi kosztami połączeń, za które z kolei płacili klienci TP. Wysokie ceny za rozmowy telefoniczne to kolejny przykład nieudolności polskich polityków.
Aleksander Piński