Rywin w Białymstoku (aktl.)

Dodano:
Lew Rywin został przewieziony z więzienia na warszawskiej Białołęce do Aresztu Śledczego w Białymstoku, na polecenie tamtejszej prokuratury apelacyjnej.
Prowadzi ona śledztwo w sprawie nieprawidłowości przy przygotowywaniu nowelizacji ustawy o rtv, do którego włączono wątek w sprawie tzw. grupy trzymającej władzę.

W białostockim areszcie Lew Rywin trafił do dwuosobowej celi i  jest w dyspozycji prokuratury apelacyjnej i to ona decyduje o  wszelkich czynnościach procesowych wobec niego. Według informacji PAP ze źródeł w tej prokuraturze, przesłuchanie Rywina jako świadka odbędzie się w środę.

Rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku Janusz Kordulski powiedział, że po przesłuchaniu prowadzący śledztwo zdecyduje, czy będzie potrzeba zatrzymania Rywina w białostockim areszcie na dłużej. Niewykluczone bowiem, że planowane są też inne czynności z jego udziałem, np. konfrontacja świadków.

Obrońca Rywina, mec. Piotr Rychłowski powiedział, że Rywin został przewieziony do Białegostoku we wtorek rano. Podkreślił, że nie wiadomo, jak długo Rywin zostanie w Białymstoku, co "łączy się z  brakiem kontaktu z rodziną w okresie Świąt".

Śledztwo w sprawie tzw. grupy trzymającej władzę ma wyjaśnić, kto wysłał Rywina do Agory z propozycją korupcyjną. Rywin odbywa karę dwóch lat więzienia za pomocnictwo w płatnej protekcji wobec Agory.

W śledztwie prowadzonym w Białymstoku był już raz przesłuchiwany jako świadek. Pierwsza jego część zakończyła się oskarżeniem czterech osób, w tym byłej wiceminister kultury Aleksandry Jakubowskiej i byłych oraz obecnych urzędników Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Ministerstwa Kultury.

Prokuratura czeka na sądowe akta sprawy Rywina. Jak dotąd nie  dotarły one jeszcze do Białegostoku, bo - jak sądzi prokuratura -  są potrzebne warszawskim sądom do wydania opinii w procedurze ułaskawieniowej wobec Rywina.

Taki wniosek jego obrońców trafił do prezydenta RP. W ubiegłym tygodniu "Życie Warszawy" doniosło, że Lew Rywin może zwiększyć swoje szanse na ułaskawienie, gdy zdecyduje się powiedzieć, kto wysłał go do Agory z korupcyjną propozycją.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro - zastrzegając, że mówi czysto teoretycznie - przyznał wtedy gazecie, iż jedną z  przesłanek ułaskawienia jest zachowanie się skazanego po wyroku. Także prezydent-elekt Lech Kaczyński mówił w ubiegłym tygodniu, że  nie wyklucza ułaskawienia Lwa Rywina po objęciu przez siebie urzędu, jeżeli - jak powiedział Kaczyński - okoliczności tej sprawy zostaną wyjaśnione w pełni. Mecenas Rychłowski odpowiedział wtedy na to, że Rywin powiedział przed sądem całą prawdę i nie ma  "nic do dodania".

Prokuratura Apelacyjna w Białymstoku, która ma spróbować wyjaśnić wątek tzw. grupy trzymającej władzę, początkowo zajmowała się tylko usunięciem z projektu nowelizacji ustawy o rtv słów "lub czasopisma", potem - już całym procesem legislacyjnym tego dokumentu, aż do wniesienia go pod obrady Rady Ministrów.

Wątek dotyczący ustawy o radiofonii i telewizji i słynnych już słów "lub czasopisma" jest odpryskiem głównej sprawy korupcyjnej propozycji Rywina wobec Agory. Został ujawniony przez pierwszą w  historii polskiego parlamentu sejmową komisję śledczą.

Obecnie białostocka prokuratura zajmuje się zawiadomieniem złożonym przez Lecha Nikolskiego, który chce wyjaśnienia sprawy jego rzekomego udziału w tzw. aferze Rywina jako członka "grupy trzymającej władzę". Nikolski kwestionuje ustalenia w tym zakresie sejmowej komisji śledczej.

Obecny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro był autorem przyjętej ostatecznie przez Sejm wersji raportu sejmowej komisji śledczej, zgodnie z którą Rywina miała wysłać "grupa trzymająca władzę" w składzie: Leszek Miller, Aleksander Jakubowska, Lech Nikolski, Włodzimierz Czarzasty, Robert Kwiatkowski. Oni sami zaprzeczają tym oskarżeniom.

Nie 28 grudnia, lecz 3 stycznia warszawski sąd rozpatrzy wniosek obrony Lwa Rywina o przerwę - z powodu złego stanu zdrowia - w odbywaniu przezeń kary 2 lat więzienia za pomocnictwo w  płatnej protekcji wobec Agory. Jak poinformowano PAP w sądzie, termin posiedzenia przesunięto ze względu na urlop obrońców Rywina w okresie między Świętami i Nowym Rokiem.

11 stycznia Sąd Najwyższy rozstrzygnie zaś sprawę nakazu doprowadzenia Lwa Rywina do zakładu karnego. Obrona twierdzi, że  Sąd Okręgowy w Warszawie naruszył procedurę, wydając w  październiku taki nakaz. Sam sąd zadał pytanie prawne SN w całej sprawie - chodzi o to, by SN ustalił, czy rozpoczął odbywanie kary skazany, który został osadzony po wydaniu nieprawomocnego postanowienia o odmowie odroczenia kary, ale następnie to  postanowienie, po zażaleniu skazanego, zostało uchylone przez sąd odwoławczy, który dodatkowo wstrzymał wykonanie kary.

ks, pap

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...