Bożonarodzeniowa modlitwa Benedykta XVI

Dodano:
W orędziu na Boże Narodzenie Benedykt XVI modlił się w niedzielę o pokój w Iraku, Ziemi Świętej, Libanie i Afryce.
Z tego samego balkonu, na którym pojawił się tuż po wyborze na  konklawe 19 kwietnia, papież złożył życzenia w 32 językach i  udzielił błogosławieństwa Urbi et Orbi, czyli Miastu i Światu.

Benedykt XVI powiedział: "Niech Bóg, który stał się człowiekiem z  miłości do człowieka, wspiera tych, którzy działają w Afryce na  rzecz pokoju i integralnego rozwoju, sprzeciwiając się bratobójczym walkom, by umocniły się obecne, kruche wciąż przemiany polityczne i by zagwarantowane były najbardziej elementarne prawa tych, którzy znajdują się w tragicznej sytuacji humanitarnej, jak w Darfurze oraz w innych regionach środkowej Afryki".

"Niechaj natchnie narody Ameryki Łacińskiej do życia w pokoju i  zgodzie. Niech doda odwagi ludziom dobrej woli, którzy działają w  Ziemi Świętej, Iraku, Libanie" - mówił Benedykt XVI.

Papież modlił się także o dialog na Półwyspie Koreańskim i innych krajach Azji, by - jak to ujął - "pokonawszy groźne różnice można było w duchu przyjaźni osiągnąć konkretny pokój, na który tak bardzo czekają mieszkańcy".

"Człowieku współczesny - mówił Benedykt XVI - dorosły, lecz jednak czasem słaby w myśleniu i woli, pozwól się wziąć za rękę Dziecięciu z Betlejem; nie lękaj się, zaufaj Mu!".

Podkreślił, że "ożywcza moc Jego światła zachęca do zaangażowania się w budowę nowego porządku światowego, opartego na  sprawiedliwych stosunkach etycznych i gospodarczych".

"Niech Jego miłość prowadzi narody i rozjaśnia w nich wspólną świadomość, że są rodziną, powołaną do budowy relacji zaufania i  wzajemnego wsparcia. Zjednoczona ludzkość będzie mogła stawić czoła tyluż budzącym niepokój problemom obecnej chwili: od  zagrożenia ze strony terroryzmu, po upokarzającą nędzę, w jakiej żyją miliony istot ludzkich, od rozprzestrzeniania się broni, po  pandemie i zniszczenie środowiska, które zagrażają przyszłości planety" - podkreślił papież.

Apelował o to, by ludzkość nie wahała się wpuścić narodzonego Zbawiciela do swych domów, miast, narodów i każdego zakątka ziemi. "Prawdą jest - dodał - że w ciągu niedawno zakończonego tysiąclecia, szczególnie zaś w ostatnich stuleciach, dokonano wielkiego postępu w dziedzinie techniki i nauki".

Papież ostrzegł jednocześnie, że człowiekowi doby technologii grozi to, iż padnie ofiarą osiągnięć rozumu oraz swych zdolności, jeśli dążyć będzie ku duchowej pustce.

"Obudź się, człowieku trzeciego tysiąclecia" - wezwał.

Z naciskiem mówił o tym, że pukanie Chrystusa do drzwi wymaga od  ludzi, by zrewidowali swój stosunek do życia i sposób rozumowania.

"Czasy współczesne - zauważył - przedstawiane są często jako czas przebudzenia uśpionego rozumu, dochodzenia ludzkości do światła po  dobie ciemności".

"Jednak bez Chrystusa światło rozumu nie wystarczy, by oświecić człowieka i świat" - dodał Benedykt XVI.

Następnie złożył życzenia w 32 językach. Po polsku powiedział: "Błogosławionych świąt Bożego Narodzenia! Pokój Chrystusa niech panuje w waszych sercach, w rodzinach i w całym narodzie polskim".

Watykanista włoskiej telewizji RAI zauważył w czasie transmisji, że przed rokiem Jan Paweł II złożył życzenia aż w 62 językach.

Spotkanie papieża z wiernymi w dzień Bożego Narodzenia zakończyło błogosławieństwo "Urbi et Orbi", po którym tysiące ludzi, zgromadzonych na Placu świętego Piotra, długo wiwatowały jeszcze na cześć Benedykta XVI.

ss, pap

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...