Listy
Dodano:
CZY TAK MA WYGLĄDAĆ
POLSKI RYNEK PRACY?
Niestety tak to już jest, że polski pracodawca chce co pół roku jeździć nowym mercedesem, a to, czy pracownik ma co włożyć do garnka, nikogo nie obchodzi.
Tym listem chcę zwrócić waszą uwagę na proceder dziejący się na naszym rynku pracy, a mianowicie zatrudnianie na ogromną skalę osób uczących się na umowy-zlecenia. Studiuję zaocznie w Rzeszowie, bo na dzienne studia mnie nie stać, a zaoczne dają możliwość równoczesnego podjęcia pracy. Po paru miesiącach bezowocnych poszukiwań trafiłem do Agencji Pracy Tymczasowej Work Service z siedzibą we Wrocławiu. Firma ta działa na terenie mojego miasta (Dębica) za pośrednictwem miejscowego przedstawiciela.
Jego działalność polega na werbowaniu młodych uczących się osób do pracy w dwóch firmach: TC Dębica i Erg Pustków. Sytuacja prawna dająca możliwość zatrudniania młodych uczących się ludzi na umowę-zlecenie w skali Polski doprowadza do gigantycznych nadużyć. Zgodnie z ustawą, za takie osoby pracodawca nie musi płacić składek ZUS ani innych ubezpieczeń.
Na terenie TC Dębica w ciągu roku pracuje średnio ok. 300 "worków". W Pustkowie ok. 150. Łatwo więc sobie policzyć, ile na nieodprowadzonych składkach rocznie traci ZUS.
Problem polega też na tym, na jakich warunkach i za jakie pieniądze musimy (bo innej pracy nie ma) tam pracować. Zwykły pracownik TC Dębica za taką samą pracę dostaje ok. 2 tys. zł netto, tymczasem my zarabiamy ok. 650 zł netto (4,50 zł brutto/godz.) i w przeciwieństwie do zwykłych pracowników nie mamy prawa do żadnych premii, nagród, urlopów, chorobowego, ubezpieczeń, a nawet posiłku regeneracyjnego. Ten podawany jest tylko etatowcom. Większość stałych pracowników patrzy tylko, jak nic nie robić, bo "przecież młodzi to jeszcze mają siłę i niech zasuwają".
Drugą stroną medalu jest to, że cała firma wykazuje tendencję do zwalniania stałych pracowników, a zatrudniania "białych murzynów". Jeden z moich kolegów pracuje w TC już trzy lata i nie miał jeszcze ani jednego dnia urlopu. Jedna z zatrudnionych dziewczyn straciła palec, a w podziękowaniu nie przedłużono jej umowy na następny miesiąc (...). Ja sam miałem już trzy drobne wypadki przy pracy. Jeśli odważyłbym się którykolwiek z nich zgłosić, to już bym nie pracował (...).
Imię i nazwisko autora listu
do wiadomości redakcji
ARKADIUS ZAMYKA
Z Żalem informujemy, że zarząd firmy Arkadius Jeans Limited, współwłasciciel firmy Arkadius Jeans Polska sp. z o.o., powziął decyzję o zamknięciu warszawskiego butiku Arkadius Anarchy Jeans z dniem 10.05.2004 r.
Powodem tej trudnej dla nas decyzji są narastające problemy wynikające z błędnego zarządzania polskim oddziałem firmy Arkadius Jeans oraz braku realnego planu jej rozwoju na polskim rynku. (...)
Główne Biuro PR
Arkadius
Londyn
SPROSTOWANIE
W nawiązaniu do artykułu Wiele hałasu o nic (BusinessWeek nr 4) informujemy, że zawiera on nieprawdziwe informacje dotyczące paracetamolu. W szczególności:
1. Nie jest prawdą, że zgodnie z decyzją Światowej Organizacji Zdrowia nie powinno się podawać paracetamolu doustnie dzieciom.
2. Nie jest prawdą, że reklamy leków z linii Panadol powinny zawierać ostrzeżenie, że zawierają substancję szkodliwą.
Światowa Organizacja Zdrowia rekomenduje podawanie paracetamolu dzieciom i niemowlętom. Szczegółowe informacje na stronie internetowej http://mednet3.who.int/Eml/modelFormulary.asp.
Leki z linii Panadol, których substancją czynną jest paracetamol, zostały dopuszczone do stosowania bez recepty, w dawkach podanych w ulotce załączonej do opakowania.
GlaxoSmithKline
Consumer Healthcare sp. z o.o.
Od redakcji:
Wyjaśnienie Ewy Bednarz, autorki kwestionowanego fragmentu tekstu, w najbliższym numerze.
POLSKI RYNEK PRACY?
Niestety tak to już jest, że polski pracodawca chce co pół roku jeździć nowym mercedesem, a to, czy pracownik ma co włożyć do garnka, nikogo nie obchodzi.
Tym listem chcę zwrócić waszą uwagę na proceder dziejący się na naszym rynku pracy, a mianowicie zatrudnianie na ogromną skalę osób uczących się na umowy-zlecenia. Studiuję zaocznie w Rzeszowie, bo na dzienne studia mnie nie stać, a zaoczne dają możliwość równoczesnego podjęcia pracy. Po paru miesiącach bezowocnych poszukiwań trafiłem do Agencji Pracy Tymczasowej Work Service z siedzibą we Wrocławiu. Firma ta działa na terenie mojego miasta (Dębica) za pośrednictwem miejscowego przedstawiciela.
Jego działalność polega na werbowaniu młodych uczących się osób do pracy w dwóch firmach: TC Dębica i Erg Pustków. Sytuacja prawna dająca możliwość zatrudniania młodych uczących się ludzi na umowę-zlecenie w skali Polski doprowadza do gigantycznych nadużyć. Zgodnie z ustawą, za takie osoby pracodawca nie musi płacić składek ZUS ani innych ubezpieczeń.
Na terenie TC Dębica w ciągu roku pracuje średnio ok. 300 "worków". W Pustkowie ok. 150. Łatwo więc sobie policzyć, ile na nieodprowadzonych składkach rocznie traci ZUS.
Problem polega też na tym, na jakich warunkach i za jakie pieniądze musimy (bo innej pracy nie ma) tam pracować. Zwykły pracownik TC Dębica za taką samą pracę dostaje ok. 2 tys. zł netto, tymczasem my zarabiamy ok. 650 zł netto (4,50 zł brutto/godz.) i w przeciwieństwie do zwykłych pracowników nie mamy prawa do żadnych premii, nagród, urlopów, chorobowego, ubezpieczeń, a nawet posiłku regeneracyjnego. Ten podawany jest tylko etatowcom. Większość stałych pracowników patrzy tylko, jak nic nie robić, bo "przecież młodzi to jeszcze mają siłę i niech zasuwają".
Drugą stroną medalu jest to, że cała firma wykazuje tendencję do zwalniania stałych pracowników, a zatrudniania "białych murzynów". Jeden z moich kolegów pracuje w TC już trzy lata i nie miał jeszcze ani jednego dnia urlopu. Jedna z zatrudnionych dziewczyn straciła palec, a w podziękowaniu nie przedłużono jej umowy na następny miesiąc (...). Ja sam miałem już trzy drobne wypadki przy pracy. Jeśli odważyłbym się którykolwiek z nich zgłosić, to już bym nie pracował (...).
Imię i nazwisko autora listu
do wiadomości redakcji
ARKADIUS ZAMYKA
Z Żalem informujemy, że zarząd firmy Arkadius Jeans Limited, współwłasciciel firmy Arkadius Jeans Polska sp. z o.o., powziął decyzję o zamknięciu warszawskiego butiku Arkadius Anarchy Jeans z dniem 10.05.2004 r.
Powodem tej trudnej dla nas decyzji są narastające problemy wynikające z błędnego zarządzania polskim oddziałem firmy Arkadius Jeans oraz braku realnego planu jej rozwoju na polskim rynku. (...)
Główne Biuro PR
Arkadius
Londyn
SPROSTOWANIE
W nawiązaniu do artykułu Wiele hałasu o nic (BusinessWeek nr 4) informujemy, że zawiera on nieprawdziwe informacje dotyczące paracetamolu. W szczególności:
1. Nie jest prawdą, że zgodnie z decyzją Światowej Organizacji Zdrowia nie powinno się podawać paracetamolu doustnie dzieciom.
2. Nie jest prawdą, że reklamy leków z linii Panadol powinny zawierać ostrzeżenie, że zawierają substancję szkodliwą.
Światowa Organizacja Zdrowia rekomenduje podawanie paracetamolu dzieciom i niemowlętom. Szczegółowe informacje na stronie internetowej http://mednet3.who.int/Eml/modelFormulary.asp.
Leki z linii Panadol, których substancją czynną jest paracetamol, zostały dopuszczone do stosowania bez recepty, w dawkach podanych w ulotce załączonej do opakowania.
GlaxoSmithKline
Consumer Healthcare sp. z o.o.
Od redakcji:
Wyjaśnienie Ewy Bednarz, autorki kwestionowanego fragmentu tekstu, w najbliższym numerze.