Oldtimer jest jak wino - im starszy tym droższy
Dodano:
Ceny motoryzacyjnych antyków zaczynają się od 10 tys. zł za citroena 2CV do 150 tys. zł za Jaguara.
Klasyczne auta tanieją tylko do czasu. Gdy zaczynają zbliżać się do wieku, w którym można traktować je jak zabytki, zyskują na wartości.
- Miłośnicy motoryzacji i kolekcjonerzy poszukują trzech typów samochodów: pojazdów zabytkowych, aut unikatowych, czyli np. prototypów, a także wozów o szczególnym znaczeniu dla historii motoryzacji, takich jak np. Cadillac Eldorado, w którym po raz pierwszy zastosowano hamulce tarczowe na wszystkie cztery koła - wyjaśnia inż. Jerzy Żyszkowski, rzeczoznawca Polskiego Związku Motorowego. Poszukiwane są także wozy kolekcjonerskie np. należące do sławnej osoby.
Aby samochód zyskał miano zabytkowego, 75 proc. części musi być oryginalnych. Samo auto musi mieć co najmniej 25 lat, a od zakończenia produkcji tego modelu musi minąć lat 15.
Zdaniem Krzysztofa Stokłosy z Zakopanego, właściciela warsztatu zajmującego się renowacją starych aut, od pięciu lat obserwuje się u nas wyraźnie ożywienie w tej branży. - Jeszcze kilka lat temu jeździły po Polsce dwa przedwojenne mercedesy 170 z lat trzydziestych. Z moich informacji wynika, że obecnie takich aut jest co najmniej 16 - mówi Stokłosa.
Ta marka dominuje wśród ofert sprzedaży, zwłaszcza w komisach. W większości są to wozy sprowadzane z USA.
GDZIE SZUKAĆ?
Zdaniem Krzysztofa Stokłosy, auta klasycznego dobrze jest szukać na krajowym rynku. Można także zajrzeć na Słowację lub do Czech. Tam ceny są nieco niższe niż na największym rynku europejskim - w Niemczech. W Polsce obserwuje się rosnące zainteresowanie autami z lat 50. i 60.: warszawy, syrenki, a nawet poczciwe fiaty 125 nie są drogie, a w miarę wymierania serii cena kompletnych oryginalnych egzemplarzy z pewnością będzie rosła.
Modne, zwłaszcza wśród młodszych miłośników motoryzacji, są wciąż kultowe garbusy, citroeny 2CV, tzw. kaczki, renault model 4. Kosztują mniej niż 10 tys. zł.
Takimi samochodami nie da się jednak wzbudzić sensacji na ulicy. Jeśli więc ktoś ma taki zamiar, musi przygotować się na znacznie większe wydatki.
W ofercie firmy Classic Motors Polska z Jawczyc pod Warszawą, specjalizującej się w renowacji starych samochodów, jest obecnie kilkanaście aut: od Alfa Spidera z 1980 za 31 tys. zł po Rolls-Royce`a Silver Cloud I z 1959 roku. - Ktoś, kto chce mieć auto naprawdę na wysokim poziomie, starego rollsa czy jaguara, musi liczyć się z wydatkiem co najmniej 150 tys. zł - uważa Stanisław Jezierski, współwłaściciel firmy. Ceny aut z tzw. górnej półki zaczynają się bowiem od 100 tys. zł wzwyż.
Tak zainwestowane pieniądze mogą dać jednak niekiedy znacznie większy zysk niż lokata w bankach europejskich. Klasyczne auto nigdy nie traci bowiem na wartości. No i co za przyjemność z jego posiadania.
Co za ile? (ceny w tys. zł)
Buick Century (1981 r.) - 18
Cadillac Eldorado (1971 r.) - 27
Citroen 2 CV (1974 r.) - 10,6
Ford Eifel (1934 r.) - 50
Ford Mustang (1965 r.) - 58
Mercedes 230 SL kabrio (1966 r.) - 50
Triumph Spitfire (1974 r.) - 27
VW Garbus (1972 r.) - 8,5
Warszawa M 203 (1967 r.) - 7
Źródło: trader.com, BusinessWeek
- Miłośnicy motoryzacji i kolekcjonerzy poszukują trzech typów samochodów: pojazdów zabytkowych, aut unikatowych, czyli np. prototypów, a także wozów o szczególnym znaczeniu dla historii motoryzacji, takich jak np. Cadillac Eldorado, w którym po raz pierwszy zastosowano hamulce tarczowe na wszystkie cztery koła - wyjaśnia inż. Jerzy Żyszkowski, rzeczoznawca Polskiego Związku Motorowego. Poszukiwane są także wozy kolekcjonerskie np. należące do sławnej osoby.
Aby samochód zyskał miano zabytkowego, 75 proc. części musi być oryginalnych. Samo auto musi mieć co najmniej 25 lat, a od zakończenia produkcji tego modelu musi minąć lat 15.
Zdaniem Krzysztofa Stokłosy z Zakopanego, właściciela warsztatu zajmującego się renowacją starych aut, od pięciu lat obserwuje się u nas wyraźnie ożywienie w tej branży. - Jeszcze kilka lat temu jeździły po Polsce dwa przedwojenne mercedesy 170 z lat trzydziestych. Z moich informacji wynika, że obecnie takich aut jest co najmniej 16 - mówi Stokłosa.
Ta marka dominuje wśród ofert sprzedaży, zwłaszcza w komisach. W większości są to wozy sprowadzane z USA.
GDZIE SZUKAĆ?
Zdaniem Krzysztofa Stokłosy, auta klasycznego dobrze jest szukać na krajowym rynku. Można także zajrzeć na Słowację lub do Czech. Tam ceny są nieco niższe niż na największym rynku europejskim - w Niemczech. W Polsce obserwuje się rosnące zainteresowanie autami z lat 50. i 60.: warszawy, syrenki, a nawet poczciwe fiaty 125 nie są drogie, a w miarę wymierania serii cena kompletnych oryginalnych egzemplarzy z pewnością będzie rosła.
Modne, zwłaszcza wśród młodszych miłośników motoryzacji, są wciąż kultowe garbusy, citroeny 2CV, tzw. kaczki, renault model 4. Kosztują mniej niż 10 tys. zł.
Takimi samochodami nie da się jednak wzbudzić sensacji na ulicy. Jeśli więc ktoś ma taki zamiar, musi przygotować się na znacznie większe wydatki.
W ofercie firmy Classic Motors Polska z Jawczyc pod Warszawą, specjalizującej się w renowacji starych samochodów, jest obecnie kilkanaście aut: od Alfa Spidera z 1980 za 31 tys. zł po Rolls-Royce`a Silver Cloud I z 1959 roku. - Ktoś, kto chce mieć auto naprawdę na wysokim poziomie, starego rollsa czy jaguara, musi liczyć się z wydatkiem co najmniej 150 tys. zł - uważa Stanisław Jezierski, współwłaściciel firmy. Ceny aut z tzw. górnej półki zaczynają się bowiem od 100 tys. zł wzwyż.
Tak zainwestowane pieniądze mogą dać jednak niekiedy znacznie większy zysk niż lokata w bankach europejskich. Klasyczne auto nigdy nie traci bowiem na wartości. No i co za przyjemność z jego posiadania.
Co za ile? (ceny w tys. zł)
Buick Century (1981 r.) - 18
Cadillac Eldorado (1971 r.) - 27
Citroen 2 CV (1974 r.) - 10,6
Ford Eifel (1934 r.) - 50
Ford Mustang (1965 r.) - 58
Mercedes 230 SL kabrio (1966 r.) - 50
Triumph Spitfire (1974 r.) - 27
VW Garbus (1972 r.) - 8,5
Warszawa M 203 (1967 r.) - 7
Źródło: trader.com, BusinessWeek