Listy

Dodano:
Kto zyska, a kto straci
Poniżej kilka uwag na temat poruszony w numerze 9. BusinessWeeka.
1. Bariery handlowe. Razem z przystąpieniem do Unii zniesione zostały w znacznej mierze bariery handlowe w rolnictwie. To może tłumaczyć - jak to określa `Rzeczpospolita` - boom na wsi.
2. Integracja rynków. Zwycięzcami będą branże zorientowane na eksport, które dotychczas były skrępowane brakiem uznania w Unii (...)
3. Zobowiązania inwestycyjne. Firmy, które muszą ponieść znaczące nakłady inwestycyjne, by sprostać standardom Unii, będą w trudniejszej sytuacji.
4. Przewaga konkurencyjna. Sadzę, że branże pracochłonne i te, które nie wymagają wysoko rozwiniętej infrastruktury, będą miały przewagę konkurencyjną.
5. Trendy globalne. Akcesja nie zmieni trendów globalnych, takich jak wygaszanie przemysłów ciężkich w Europie czy rozwój sektora usług.
A zatem:
zwycięzcy - rolnictwo, przemysł obuwniczy, odzieżowy, meblarski, wytwarzanie oprogramowania, transport (...);
przegrani - górnictwo węgla, przemysł włókienniczy, chemiczny (wymagania ekologiczne), farmaceutyczny (dotychczas chroniony) (...).
John O`Rourke,
pierwszy radca
Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce

KOLEJ, ZBANKRUTOWANY KRÓL
Z ogromnym zainteresowaniem przeczytałem artykuł autorstwa pana Witolda Orłowskiego pod tytułem Kolej, zbankrutowany król [BW nr 8 - przyp. red.]. Mimo iż nie ze wszystkimi jego tezami mogę się zgodzić, to bardzo się cieszę, że w ogóle taka publikacja powstała. (...)
Sytuacja polskich kolei jest trudna i właściwie nie ma sensu o tym przypominać, bo to wiedzą wszyscy: ci, którzy nią zarządzają, jak i ci, którzy nią jeżdżą. W żadnym wypadku nie zgodzę się jednak, że król zbankrutował. On po prostu włada królestwem, chociaż dużym, to o niskich dochodach i wymagającym zdecydowanych reform.
W swoim artykule pan Witold Orłowski podkreśla między innymi, że zapotrzebowanie na transport kolejowy drastycznie spadło z powodu pojawienia się bardziej atrakcyjnych, elastycznych i tańszych sposobów przewożenia towarów i ludzi. Taka diagnoza tylko w części oddaje całą złożoność spadku udziału transportu kolejowego w rynku. Tańsze sposoby przewozu transportem drogowym wynikają z braku warunków uczciwej konkurencji na rynku transportowym i ciągłego nieuwzględniania określonej kategorii kosztów zewnętrznych generowanych przez poszczególne gałęzie transportu.
Szczególnie interesującą sytuację w tym zakresie ilustrują dane z 2000 roku dotyczące terenu Unii Europejskiej:
- jednostkowe koszty zewnętrzne transportu pasażerskiego na 1000 pasażerokilometrów: samochody osobowe - 87 euro, autobusy - 38, koleje - 20, samoloty - 48;
- w wypadku jednostkowych kosztów zewnętrznych transportu towarowego na 1000 tonokilometrów stawki te wynoszą: w wypadku samochodów ciężarowych - 88 euro, koleje - 19, żegluga - 17, samoloty - 205 euro.
Należy podkreślić, że jeśli użytkownicy nie płacą pełnych kosztów społecznych transportu, to są faktycznie subwencjonowani (nawet jeżeli jest to bezpośrednio niewidoczne), co zniekształca ceny i koszty w działalności transportowej.
Na pytanie pana Witolda Orłowskiego `Gdzie leży zło i co należałoby zrobić, aby polskie koleje stanęły solidnie na nogi?` oczywiście odpowiedź nie jest prosta. (...)
Na podstawie doświadczeń europejskich można wyróżnić trzy zasadnicze elementy, które decydują o powodzeniu programu rewitalizacji transportu. Należą do nich:
- wprowadzenie warunków uczciwej konkurencji na rynku transportowym (sfera polityki transportowej państwa);
- unormowanie funkcjonowania pasażerskich przewozów o charakterze służby publicznej na zasadzie kontraktów zamawiający płaci (sfera polityki państwa);
- głęboka restrukturyzacja przedsiębiorstw kolejowych i nowa zintegrowana oferta drzwi - drzwi (sfera przedsiębiorstw kolejowych).
W wypadku restrukturyzacji w Grupie PKP realizowany jest rządowy Program dalszej restrukturyzacji oraz prywatyzacji spółek Grupy PKP do 2006 r. obejmujący restrukturyzację zatrudnieniową, majątku, finansową oraz organizacyjną.
Wielkość zatrudnienia została zmniejszona z 240tys. pracowników w 1995 r. do 140tys. pracowników w 2003. W obszarze restrukturyzacji majątkowej następuje z jednej strony dostosowywanie wielkości tego majątku do wielkości zadań transportowych, z drugiej zaś do modernizacji infrastruktury kolejowej i taboru. (...)
Z doświadczeń europejskich wynika jednak, że zrestrukturyzowane firmy kolejowe nadal mają kłopoty finansowe. Nie są one w stanie zdyskontować wyników swojej restrukturyzacji, ponieważ nadal funkcjonują w warunkach nieuczciwej konkurencji.
I tak właśnie zaczyna powstawać przekonanie, że restrukturyzacja transportu kolejowego generuje kolejne koszty i nie może się zakończyć sukcesem.
Ten sukces jednak jest możliwy do osiągnięcia na liberalizowanym kolejowym rynku, ale przy równoczesnej realizacji trzech najważniejszych elementów, o których była mowa.
Jednak powodzenie reform nie zależy tylko od przedsiębiorstw kolejowych...
Maciej Męclewski, prezes zarządu PKP SA, dyrektor generalny
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...