Podwojony Polsat
Dodano:
Najmniejsze na rynku PTE Polsatu będzie połykać kolejnych konkurentów. Potencjalnymi ofiarami są Sampo, Pocztylion i Dom.
Najmniejsze PTE na rynku ma niezaspokojony apetyt na przejęcia rywali
Mimo że jest najmniejszym spośród 15 działających na rynku towarzystw, PTE Polsat, staje się najaktywniejszym graczem na rynku powszechnych funduszy emerytalnych. Po koniec września poinformowano o przejęciu zarządzania OFE Kredyt Banku. To dopiero przygrywka do kolejnych akwizycji. Prezes Anna Horsecka w rozmowie z BusinessWeekiem przyznała, że już teraz prowadzi rozmowy z trzema kolejnymi PTE. - Jeśli w grudniu zamkniemy proces wchłaniania OFE Kredyt Banku, przyjdzie czas na kolejne transakcje - zapowiada. Zapewnia jednak, że celem tej strategii nie jest mechaniczne zwiększanie udziału w rynku, ale dysponowanie aktywami, które dają większe możliwości inwestycyjne.
- Do tej pory nasze możliwości były ograniczone, wiele transakcji było dla nas niedostępnych. Teraz, kiedy podwoiliśmy aktywa, to się poprawi - mówi z przekonaniem Horsecka.
Po przejęciu OFE Kredyt Banku aktywa urosną do 500 mln zł, a liczba członków podwoi się i wyniesie niemal 228 tys. Mimo to PTE Polsatu z mniej więcej 1-proc. udziałem w rynku wciąż będzie najmniejszym działającym towarzystwem.
Czy większe aktywa nie oznaczają jednak pogorszenia jakości zarządzania? W rachunku za okres ostatnich 36 miesięcy (od końca września wstecz) OFE Polsatu legitymowało się 55,05-proc. stopą zwrotu, co jest czwartym wynikiem po PTE Bankowy, ING NN i PZU. We wrześniu wyniki inwestycyjne fundusz Polsatu miał fatalne (+1,83 proc., jest to najgorszy wynik na rynku). Prezes Horsecka nie boi się, że większe fundusze zaszkodzą osiąganym wskaźnikom, przeciwnie, zapowiada, że może to się przyczynić do ich polepszenia. - Wyniki w długim okresie pozostaną bardzo dobre, jeden gorszy miesiąc o niczym nie przesądza.
Pozycja w czołówce pod względem stopy zwrotu jest efektem dwóch działań firmy: wycofania się w porę z rynku spółek technologicznych oraz dużego udziału giełdowych średniaków, których ceny od 2003 roku rosną najszybciej.
Zakup OFE Kredyt Banku kosztował 24 mln zł (po 190 zł za członka). Pieniądze te wyłożył udziałowiec - PAI Media (firma z grupy Polsatu). Transakcja ta spowoduje jednak, że bieżący rok towarzystwo zamknie na minusie, mimo że w ubiegłym roku, tak jak po 6 miesiącach tego roku, wykazywało zysk netto - odpowiednio 2 mln i 3,4 mln zł. Wypracowanie zysku wynika przede wszystkim z rezygnacji ze zdobywania nowych członków. Zdobycie każdego kolejnego to wydatek co najmniej 700-800 zł. Dlatego prezes Horsecka powiększa liczebność funduszu na inne sposoby - przez losowanie tych, którzy do systemu dopiero wchodzą, oraz przez przejęcia już działających towarzystw. Fuzje - to zdaniem ekspertów - najefektywniejszy sposób pozyskiwania nowych członków.
Według prognoz zarządu towarzystwa, dzięki przejęciom rywali spółka `spłaci się` (tj. akcjonariusze odzyskają wyłożone pieniądze) o pięć lat wcześniej, niż zakładano, czyli w 2019 roku. Do tej pory PTE Polsat kosztował akcjonariuszy 142,5 mln zł.
Zdaniem Adama Kałdusa, dyrektora departamentu nadzoru funduszy emerytalnych w KNUiFE, cztery największe fundusze, które zajmują niemal 75 proc. rynku - PZU, Commercial Union, Nationale Nederlanden i AIG - nie będą zainteresowane przejęciami. - Aktywność będzie po stronie maluchów - przewiduje dyrektor Kałdus.
Kto może zatem znaleźć się w polu zainteresowania PTE Polsat? Mogą to być Sampo, Pocztylion, Dom. - Pod młotek mogą iść przede wszystkim spółki, których akcjonariusze nie są w stanie lub nie zechcą dalej finansować akwizycji nowych członków i skutecznie bronić się przed ich odpływem. A im mniej członków, tym wartość rynkowa OFE mniejsza. Ci, którzy zechcą sprzedać firmę za cenę, która pokryłaby dotychczas wyłożone pieniądze, mogą się rozczarować - ostrzega Kałdus. Szacuje też, że na rynku pozostanie nie więcej niż 10 towarzystw.
Zdaniem Anny Horseckiej, mając nawet 3-proc. udział w rynku, fundusz może spokojnie działać i przynosić akcjonariuszom zyski. A to oznacza, że PTE Polsat, który jeszcze do niedawna był wymieniany w pierwszej kolejności jako zwierzyna do upolowania, na dobre myśli o zmianie roli. Teraz on rozgląda się za kolejnymi ofiarami.
Piotr Szczepiórkowski, prezes Commercial Union PTE,
o konsolidacji rynku:
Ostatnia nowelizacja ustawy o PTE zmniejszyła atrakcyjność łączenia się dużych towarzystw, dlatego do konsolidacji będzie dochodzić wśród najmniejszych spółek zdeterminowanych, by skokowo podnieść swoje aktywa i liczbę członków.
Konsolidacja będzie też determinowana kapitałem pieniężnym i zaufaniem klientów, a nie wynikami inwestycyjnymi, które mogą się zmieniać w zależności od giełdowej koniunktury, chwilowych lepszych lub gorszych notowań spółek z portfela OFE. Najatrakcyjniejsze do przejęcia lub zakupu będą PTE o dużych aktywach.
Nie wykluczam, że w Polsce może pojawić się firma, która kupi dwa lub trzy fundusze, na nowo ustawiając ten rynek.
Mimo że jest najmniejszym spośród 15 działających na rynku towarzystw, PTE Polsat, staje się najaktywniejszym graczem na rynku powszechnych funduszy emerytalnych. Po koniec września poinformowano o przejęciu zarządzania OFE Kredyt Banku. To dopiero przygrywka do kolejnych akwizycji. Prezes Anna Horsecka w rozmowie z BusinessWeekiem przyznała, że już teraz prowadzi rozmowy z trzema kolejnymi PTE. - Jeśli w grudniu zamkniemy proces wchłaniania OFE Kredyt Banku, przyjdzie czas na kolejne transakcje - zapowiada. Zapewnia jednak, że celem tej strategii nie jest mechaniczne zwiększanie udziału w rynku, ale dysponowanie aktywami, które dają większe możliwości inwestycyjne.
- Do tej pory nasze możliwości były ograniczone, wiele transakcji było dla nas niedostępnych. Teraz, kiedy podwoiliśmy aktywa, to się poprawi - mówi z przekonaniem Horsecka.
Po przejęciu OFE Kredyt Banku aktywa urosną do 500 mln zł, a liczba członków podwoi się i wyniesie niemal 228 tys. Mimo to PTE Polsatu z mniej więcej 1-proc. udziałem w rynku wciąż będzie najmniejszym działającym towarzystwem.
Czy większe aktywa nie oznaczają jednak pogorszenia jakości zarządzania? W rachunku za okres ostatnich 36 miesięcy (od końca września wstecz) OFE Polsatu legitymowało się 55,05-proc. stopą zwrotu, co jest czwartym wynikiem po PTE Bankowy, ING NN i PZU. We wrześniu wyniki inwestycyjne fundusz Polsatu miał fatalne (+1,83 proc., jest to najgorszy wynik na rynku). Prezes Horsecka nie boi się, że większe fundusze zaszkodzą osiąganym wskaźnikom, przeciwnie, zapowiada, że może to się przyczynić do ich polepszenia. - Wyniki w długim okresie pozostaną bardzo dobre, jeden gorszy miesiąc o niczym nie przesądza.
Pozycja w czołówce pod względem stopy zwrotu jest efektem dwóch działań firmy: wycofania się w porę z rynku spółek technologicznych oraz dużego udziału giełdowych średniaków, których ceny od 2003 roku rosną najszybciej.
Zakup OFE Kredyt Banku kosztował 24 mln zł (po 190 zł za członka). Pieniądze te wyłożył udziałowiec - PAI Media (firma z grupy Polsatu). Transakcja ta spowoduje jednak, że bieżący rok towarzystwo zamknie na minusie, mimo że w ubiegłym roku, tak jak po 6 miesiącach tego roku, wykazywało zysk netto - odpowiednio 2 mln i 3,4 mln zł. Wypracowanie zysku wynika przede wszystkim z rezygnacji ze zdobywania nowych członków. Zdobycie każdego kolejnego to wydatek co najmniej 700-800 zł. Dlatego prezes Horsecka powiększa liczebność funduszu na inne sposoby - przez losowanie tych, którzy do systemu dopiero wchodzą, oraz przez przejęcia już działających towarzystw. Fuzje - to zdaniem ekspertów - najefektywniejszy sposób pozyskiwania nowych członków.
Według prognoz zarządu towarzystwa, dzięki przejęciom rywali spółka `spłaci się` (tj. akcjonariusze odzyskają wyłożone pieniądze) o pięć lat wcześniej, niż zakładano, czyli w 2019 roku. Do tej pory PTE Polsat kosztował akcjonariuszy 142,5 mln zł.
Zdaniem Adama Kałdusa, dyrektora departamentu nadzoru funduszy emerytalnych w KNUiFE, cztery największe fundusze, które zajmują niemal 75 proc. rynku - PZU, Commercial Union, Nationale Nederlanden i AIG - nie będą zainteresowane przejęciami. - Aktywność będzie po stronie maluchów - przewiduje dyrektor Kałdus.
Kto może zatem znaleźć się w polu zainteresowania PTE Polsat? Mogą to być Sampo, Pocztylion, Dom. - Pod młotek mogą iść przede wszystkim spółki, których akcjonariusze nie są w stanie lub nie zechcą dalej finansować akwizycji nowych członków i skutecznie bronić się przed ich odpływem. A im mniej członków, tym wartość rynkowa OFE mniejsza. Ci, którzy zechcą sprzedać firmę za cenę, która pokryłaby dotychczas wyłożone pieniądze, mogą się rozczarować - ostrzega Kałdus. Szacuje też, że na rynku pozostanie nie więcej niż 10 towarzystw.
Zdaniem Anny Horseckiej, mając nawet 3-proc. udział w rynku, fundusz może spokojnie działać i przynosić akcjonariuszom zyski. A to oznacza, że PTE Polsat, który jeszcze do niedawna był wymieniany w pierwszej kolejności jako zwierzyna do upolowania, na dobre myśli o zmianie roli. Teraz on rozgląda się za kolejnymi ofiarami.
Piotr Szczepiórkowski, prezes Commercial Union PTE,
o konsolidacji rynku:
Ostatnia nowelizacja ustawy o PTE zmniejszyła atrakcyjność łączenia się dużych towarzystw, dlatego do konsolidacji będzie dochodzić wśród najmniejszych spółek zdeterminowanych, by skokowo podnieść swoje aktywa i liczbę członków.
Konsolidacja będzie też determinowana kapitałem pieniężnym i zaufaniem klientów, a nie wynikami inwestycyjnymi, które mogą się zmieniać w zależności od giełdowej koniunktury, chwilowych lepszych lub gorszych notowań spółek z portfela OFE. Najatrakcyjniejsze do przejęcia lub zakupu będą PTE o dużych aktywach.
Nie wykluczam, że w Polsce może pojawić się firma, która kupi dwa lub trzy fundusze, na nowo ustawiając ten rynek.