Plamy na sponsoringu
Dodano:
Idea skarży się na piłkarzy
Ledwo Idea została tytularnym sponsorem polskiej ekstraklasy piłkarskiej i zobowiązała się w ciągu trzech i pół roku wyłożyć ponad 31,5 mln zł, a już wybuchł wulkan z aferami: zaczęły się burdy na stadionach, TVN odwołała emisję magazynu ligowego, a na deser ujawniono aferę korupcyjną z niejasną w niej rolą prezesa PZPN.
Arkadiusz Kalicki, dyrektor departamentu komunikacji w Idei, zanim przestał komentować wydarzenia, mówił, że nie rozumie powodów odwołania emisji telewizyjnego magazynu ligowego oraz że liczy na szybkie uporanie się z chuligaństwem na stadionach. - Jeśli łagodne środki nie zadziałają, sięgniemy po radykalne - zapowiadał. Tymczasem jeśli coś się zmieniło, to... na gorsze.
Czy Idea strzeliła sobie samobója? Rzecznik prasowy Centertela Jacek Kalinowski, zanim zakończył rozmowę stwierdzeniem: "Nie mam w tej sprawie nic więcej do powiedzenia", oświadczył, że o patologii w polskim futbolu i innych dyscyplinach (może poza szachami) wiedziano od dawna.
Idea spokojnie przygląda się rozwojowi sytuacji, licząc na to, że wszystko się szybko wyjaśni. Pojawiły się głosy, że chybiony kontrakt sponsorski z ligą piłkarską może Ideę drogo kosztować, a plamy na wizerunku trzeba będzie zmywać długo po jego wygaśnięciu.
Arkadiusz Kalicki, dyrektor departamentu komunikacji w Idei, zanim przestał komentować wydarzenia, mówił, że nie rozumie powodów odwołania emisji telewizyjnego magazynu ligowego oraz że liczy na szybkie uporanie się z chuligaństwem na stadionach. - Jeśli łagodne środki nie zadziałają, sięgniemy po radykalne - zapowiadał. Tymczasem jeśli coś się zmieniło, to... na gorsze.
Czy Idea strzeliła sobie samobója? Rzecznik prasowy Centertela Jacek Kalinowski, zanim zakończył rozmowę stwierdzeniem: "Nie mam w tej sprawie nic więcej do powiedzenia", oświadczył, że o patologii w polskim futbolu i innych dyscyplinach (może poza szachami) wiedziano od dawna.
Idea spokojnie przygląda się rozwojowi sytuacji, licząc na to, że wszystko się szybko wyjaśni. Pojawiły się głosy, że chybiony kontrakt sponsorski z ligą piłkarską może Ideę drogo kosztować, a plamy na wizerunku trzeba będzie zmywać długo po jego wygaśnięciu.