Lista życzeń
Dodano:
Przedsiębiorcy przy różnych okazjach zgłaszają do władz stały zestaw postulatów dotyczących warunków gospodarowania. Spisaliśmy je w postaci 14-punktowej listy życzeń, a następnie już po wyborach, w poniedziałek 26 września, poprosiliśmy dwoje wpływowych posłów tworzącej się koalicji o opinię dotyczącą szans ich zrealizowania.
Maria Wiśniewską, była prezes Pekao SA, została posłanką z ramienia Platformy Obywatelskiej i jest typowana na szefa resortu zdrowia lub finansów. Kazimierz Marcinkiewicz jest posłem PiS i również jest wymieniany jako kandydat do stanowisk ministerialnych.
Obniżenie kosztów pracy
Prawo i Sprawiedliwość przygotowało projekty, które mają zredukować koszty zatrudnienia. Przepisy te mają zostać wprowadzone zaraz po przejęciu władzy. Rzecz w tym, że te regulacje miałyby dotyczyć tylko osób nowo zatrudnianych. - Innych zmian w tej kwestii nie planujemy - mówi Kazimierz Marcinkiewicz.
Bardziej optymistyczna jest wizja Marii Wiśniewskiej z PO, dla której obniżenie kosztów pracy ma fundamentalne znaczenie dla tempa rozwoju gospodarczego i ograniczania bezrobocia. - Dyskusja dotyczyć będzie zapewne sposobów osiągnięcia tego celu, np. obniżenia składek ZUS. Uważam, że należy to powiązać z konstruowaniem budżetu państwa - mówi Wiśniewska.
30-70 proc. - oto jak BusinessWeek ocenia szanse na te zmiany, (wszystko zależy od ich skali).
Liberalizacja przepisów podatkowych
PiS już na wiosnę chce zmienić wszystkie ustawy podatkowe. Zmiany mają wejść w życie od 1 stycznia 2007. Marcinkiewicz przypomina jednak, że zmiany korzystne dla podatników mogą być wprowadzane także w ciągu roku. Platforma ciągle myśli o podatku liniowym i liczy na wypracowanie strategii finansowej dla Polski, która umożliwi jego wprowadzenie w perspektywie kilku lat. To jednak mało prawdopodobne. Najbardziej realnym rozwiązaniem jest obniżenie podatków zgodnie z propozycjami PiS (PIT 18 i 32 proc., VAT 0,5 i 18 proc.), chociaż w trakcie negocjacji z PO stawki mogą ulec dalszemu zmniejszeniu o 1-2 pkt proc.
80 proc. - szansa korzystnych dla podatników zmian w systemie podatkowym według BW. Ale skala zmian będzie mniejsza niż deklarowana.
Obniżenie kursu złotego, wprowadzenie interwencji NBP lub rządu (to postulaty eksporterów).
Kazimierz Marcinkiewicz przypomina, że złoty wciąż jest mocno przeszacowany, a wygrana jego partii stwarza realne szanse na obniżenie kursu do poziomu powyżej 4 zł za euro. PiS zaznacza, że zamierza doprowadzić do obniżenia stóp procentowych.
Maria Wiśniewska nie widzi takiej potrzeby. - Najważniejsze w tym zakresie jest zaprzestanie drenażowej polityki fiskalnej, w ślad za którą pójdzie wzrost możliwości absorpcji kredytów i funduszy unijnych - mówi Wiśniewska. PO uważa, że w zakresie kształtowania kursu złotego rynek radzi sobie bardzo dobrze, i chciałaby, aby tak pozostało.
10 proc. - BW przewiduje, że polityka kursowa nie ulegnie zmianie, nasilą się jedynie na ogół nieskuteczne interwencje słowne polityków.
Rządowe wsparcie inwestycji (ulgi inwestycyjne, pomoc publiczna, gwarancje i poręczenia)
PiS chce przyspieszyć tempo amortyzacji, i to zaraz po wyborach, a następnie zająć się tworzeniem parków przemysłowych, funduszy kapitałowych wspierających inwestycje i zwiększeniem kompetencji PAIIZ. Zapowiada także ulgi w podatku CIT za tworzenie miejsc pracy. Poza tym zwycięzcy wyborów chcą szybkiego usprawnienia działalności inwestycyjnej.
80 proc. - większość tych pomysłów zostanie zrealizowana, bo może liczyć na poparcie PO.
Otwarcie rynku pracy dla pracowników z Ukrainy.
- Jestem za, choć spodziewam się, że dyskusje będą trudne - mówi Maria Wiśniewska. I ma rację, bo PiS nie widzi takiej potrzeby.
- Zmiana podatków i obniżenie kosztów pracy może spowodować, że płace będą wyższe, a w efekcie rynek pracy dla cudzoziemców zmniejszy się - mówi Kazimierz Marcinkiewicz.
20 proc. - szanse na całościowe rozwiązanie są niewielkie. Utrzymają się zasady dotychczasowe, pracownicy z Ukrainy będą pracować głównie w szarej strefie.
Zmniejszenie liczby i czasu trwania kontroli
PiS zapowiada zmniejszenie liczby inspekcji z 23 do liczby jednocyfrowej.
- Poprawimy działalność służb skarbowych. Kontrole będą bardziej efektywne, a więc krótsze - mówi Kazimierz Marcinkiewicz.
- Jestem za - odpowiada była prezes Pekao SA.
70 proc. - zmiany są przesądzone, ale zakres niepewny. Opór biurokracji będzie silny.
Udrożnienie pracy sądów gospodarczych
Tu zamierzenia i propozycje partii przyszłej koalicji pokrywają się. Zarówno PiS, jak i PO chcą rozwijać sądownictwo polubowne. Prawo i Sprawiedliwość przygotowało odpowiednie projekty ustaw, które przyspieszą pracę sądów.
80 proc. - na tyle oceniamy prawdopodobieństwo zrealizowania tych zamierzeń, ale wiele będzie zależeć od wielkości środków asygnowanych na sądownictwo.
Zwiększenie przejrzystości przetargów
- Dokonamy daleko idącej zmiany ustawy o zamówieniach publicznych. W tej chwili ta ustawa hamuje inwestycje - zapowiada Kazimierz Marcinkiewicz. Podobne deklaracje słychać ze strony PO. - Można na przykład wykorzystać elektroniczne metody przeprowadzania przetargów, zapewniające pełną jawność i szybkość podejmowania decyzji - mówi Maria Wiśniewska. Tak czy inaczej zmiany w tej materii są właściwie nieuchronne.
90 proc. - tak BusinessWeek ocenia prawdopodobieństwo ich wprowadzenia.
Wprowadzenie możliwości większych odliczeń podatkowych dla firm z tytułu zakupu i użytkowania samochodów osobowych
Na poparcie tych postulatów przez PO, która opowiada się za prostym, pozbawionym ulg i odpisów systemem podatkowym, przedsiębiorcy raczej nie mają co liczyć. Kazimierz Marcinkiewicz mówi: - Zastanowimy się nad tym.
10 proc. - stanowisko PiS w praktyce oznacza, że szanse na większe odliczenia są minimalne.
Liberalizacja prawa pracy w zakresie zatrudniania i zwalniania pracowników
Platforma jest za, PiS przeciw. Zdaniem Kazimierza Marcinkiewicza, nie jest to problem, który hamuje wzrost zatrudnienia.
15 proc. - choć prawdopodobieństwo marginalnych zmian jest większe.
Obniżenie płacy minimalnej lub wprowadzenie zróżnicowania regionalnego
Prawo i Sprawiedliwość zastanawia się nad wprowadzeniem różnych pensji minimalnych dla różnych regionów kraju. PO idzie dalej. - Proponowałabym rozpoczęcie dyskusji od tego, czemu służy miernik w postaci płacy minimalnej i czy nie należy jej zlikwidować - mówi Maria Wiśniewska. Ta ostatnia propozycja ma minimalne szanse na realizację.
30-40 proc. - wprowadzenie regionalnych najniższych płac jest, zdaniem BusinessWeeka, umiarkowanie realne. Pomysł zostanie zgłoszony, ale najpewniej nie przejdzie przez parlament.
Trwałe obniżenie akcyzy na paliwa
- Warto podjąć ten temat, bo ceny paliwa są silnie inflacjogenne, a sumy pochodzące z akcyzy można rekompensować ilością korzystających z paliwa samochodów. Wydaje mi się, że nie powinien być to bardzo trudny temat do dyskusji - mówi Maria Wiśniewska.
Kazimierz Marcinkiewicz jest bardziej ostrożny i mówi tylko, że w przyszłym roku zapowiadanej przez obecny rząd podwyżki akcyzy nie będzie, chociaż przy ewentualnym wzroście cen ropy PiS będzie starało się reagować, obniżając stawkę podatku.
10 proc. - dla znaczącego obniżenia akcyzy na paliwa (na przykład o połowę). Tego nie będzie. Sukcesem byłoby utrzymanie zmniejszonej akcyzy po 1 stycznia - i to jest bardziej prawdopodobne (30 proc.).
Rozluźnienie przepisów regulujących warunki prowadzenia działalności (budowlane, sanitarne)
Obydwie partie są za. Z uzgodnieniem zakresu zmian nie będzie problemu.
90 proc. - prawdopodobieństwo realizacji tych planów BW ocenia wysoko, ale zakres będzie mniejszy, niż byśmy chcieli.
Wyegzekwowanie od gmin uchwalenia planów zagospodarowania przestrzennego
Obydwie partie wyjątkowo krytycznie oceniają pracę samorządów, które nie radzą sobie z tym zadaniem. To o tyle ciekawe, że wśród samorządowców nie brakuje ani ludzi PiS, ani PO. Czas ich samowoli jednak się kończy, bo i dla PO, i dla PiS szybkie uchwalenie planów zagospodarowania przestrzennego jest podstawą programu rozwoju infrastruktury.
100 proc. - do zmiany wymuszających aktywność samorządów może dojść nawet w tym roku.
Spokój na rynkach
W powyborczy poranek kurs złotego osłabił się wobec euro o 1,8 proc., wzrosła rentowność obligacji. Rynek dość szybko się jednak uspokoił. Jeszcze w poniedziałek przed południem złoty ponownie zaczął się umacniać. Pod koniec sesji strata wobec euro zmniejszyła się do mniej niż 1 proc.
Podobnie sytuacja wyglądała na rynku długu. W poniedziałek rentowność obligacji wzrosła 4,59 proc., z 4,43 proc. w piątek, potem ponownie spadła do 4,56 proc.
Giełda zachowała się identycznie. Zaczęła spadkiem, skończyła dzień wzrostami.
Analitycy uważają, że na rynku finansowym może być przez jakiś czas nerwowo ze względu na niewielkie szanse szybkiego utworzenia rządu.
Czy osłabienie złotego może być jednak długotrwałe? Marek Rogalski, główny analityk walutowy Palladia Capital Markets, uważa, że nie. - Niezależnie od tego, jaki będzie kształt koalicji i szczegóły jej programu, inwestorzy z czasem przyzwyczają się do nowej rzeczywistości. Nasz region nadal cieszy się sporym zainteresowaniem zagranicznych funduszy.
E.B.
Prawo i Sprawiedliwość przygotowało projekty, które mają zredukować koszty zatrudnienia. Przepisy te mają zostać wprowadzone zaraz po przejęciu władzy. Rzecz w tym, że te regulacje miałyby dotyczyć tylko osób nowo zatrudnianych. - Innych zmian w tej kwestii nie planujemy - mówi Kazimierz Marcinkiewicz.
Bardziej optymistyczna jest wizja Marii Wiśniewskiej z PO, dla której obniżenie kosztów pracy ma fundamentalne znaczenie dla tempa rozwoju gospodarczego i ograniczania bezrobocia. - Dyskusja dotyczyć będzie zapewne sposobów osiągnięcia tego celu, np. obniżenia składek ZUS. Uważam, że należy to powiązać z konstruowaniem budżetu państwa - mówi Wiśniewska.
30-70 proc. - oto jak BusinessWeek ocenia szanse na te zmiany, (wszystko zależy od ich skali).
PiS już na wiosnę chce zmienić wszystkie ustawy podatkowe. Zmiany mają wejść w życie od 1 stycznia 2007. Marcinkiewicz przypomina jednak, że zmiany korzystne dla podatników mogą być wprowadzane także w ciągu roku. Platforma ciągle myśli o podatku liniowym i liczy na wypracowanie strategii finansowej dla Polski, która umożliwi jego wprowadzenie w perspektywie kilku lat. To jednak mało prawdopodobne. Najbardziej realnym rozwiązaniem jest obniżenie podatków zgodnie z propozycjami PiS (PIT 18 i 32 proc., VAT 0,5 i 18 proc.), chociaż w trakcie negocjacji z PO stawki mogą ulec dalszemu zmniejszeniu o 1-2 pkt proc.
80 proc. - szansa korzystnych dla podatników zmian w systemie podatkowym według BW. Ale skala zmian będzie mniejsza niż deklarowana.
Kazimierz Marcinkiewicz przypomina, że złoty wciąż jest mocno przeszacowany, a wygrana jego partii stwarza realne szanse na obniżenie kursu do poziomu powyżej 4 zł za euro. PiS zaznacza, że zamierza doprowadzić do obniżenia stóp procentowych.
Maria Wiśniewska nie widzi takiej potrzeby. - Najważniejsze w tym zakresie jest zaprzestanie drenażowej polityki fiskalnej, w ślad za którą pójdzie wzrost możliwości absorpcji kredytów i funduszy unijnych - mówi Wiśniewska. PO uważa, że w zakresie kształtowania kursu złotego rynek radzi sobie bardzo dobrze, i chciałaby, aby tak pozostało.
10 proc. - BW przewiduje, że polityka kursowa nie ulegnie zmianie, nasilą się jedynie na ogół nieskuteczne interwencje słowne polityków.
PiS chce przyspieszyć tempo amortyzacji, i to zaraz po wyborach, a następnie zająć się tworzeniem parków przemysłowych, funduszy kapitałowych wspierających inwestycje i zwiększeniem kompetencji PAIIZ. Zapowiada także ulgi w podatku CIT za tworzenie miejsc pracy. Poza tym zwycięzcy wyborów chcą szybkiego usprawnienia działalności inwestycyjnej.
80 proc. - większość tych pomysłów zostanie zrealizowana, bo może liczyć na poparcie PO.
- Jestem za, choć spodziewam się, że dyskusje będą trudne - mówi Maria Wiśniewska. I ma rację, bo PiS nie widzi takiej potrzeby.
- Zmiana podatków i obniżenie kosztów pracy może spowodować, że płace będą wyższe, a w efekcie rynek pracy dla cudzoziemców zmniejszy się - mówi Kazimierz Marcinkiewicz.
20 proc. - szanse na całościowe rozwiązanie są niewielkie. Utrzymają się zasady dotychczasowe, pracownicy z Ukrainy będą pracować głównie w szarej strefie.
PiS zapowiada zmniejszenie liczby inspekcji z 23 do liczby jednocyfrowej.
- Poprawimy działalność służb skarbowych. Kontrole będą bardziej efektywne, a więc krótsze - mówi Kazimierz Marcinkiewicz.
- Jestem za - odpowiada była prezes Pekao SA.
70 proc. - zmiany są przesądzone, ale zakres niepewny. Opór biurokracji będzie silny.
Tu zamierzenia i propozycje partii przyszłej koalicji pokrywają się. Zarówno PiS, jak i PO chcą rozwijać sądownictwo polubowne. Prawo i Sprawiedliwość przygotowało odpowiednie projekty ustaw, które przyspieszą pracę sądów.
80 proc. - na tyle oceniamy prawdopodobieństwo zrealizowania tych zamierzeń, ale wiele będzie zależeć od wielkości środków asygnowanych na sądownictwo.
- Dokonamy daleko idącej zmiany ustawy o zamówieniach publicznych. W tej chwili ta ustawa hamuje inwestycje - zapowiada Kazimierz Marcinkiewicz. Podobne deklaracje słychać ze strony PO. - Można na przykład wykorzystać elektroniczne metody przeprowadzania przetargów, zapewniające pełną jawność i szybkość podejmowania decyzji - mówi Maria Wiśniewska. Tak czy inaczej zmiany w tej materii są właściwie nieuchronne.
90 proc. - tak BusinessWeek ocenia prawdopodobieństwo ich wprowadzenia.
Na poparcie tych postulatów przez PO, która opowiada się za prostym, pozbawionym ulg i odpisów systemem podatkowym, przedsiębiorcy raczej nie mają co liczyć. Kazimierz Marcinkiewicz mówi: - Zastanowimy się nad tym.
10 proc. - stanowisko PiS w praktyce oznacza, że szanse na większe odliczenia są minimalne.
Platforma jest za, PiS przeciw. Zdaniem Kazimierza Marcinkiewicza, nie jest to problem, który hamuje wzrost zatrudnienia.
15 proc. - choć prawdopodobieństwo marginalnych zmian jest większe.
Prawo i Sprawiedliwość zastanawia się nad wprowadzeniem różnych pensji minimalnych dla różnych regionów kraju. PO idzie dalej. - Proponowałabym rozpoczęcie dyskusji od tego, czemu służy miernik w postaci płacy minimalnej i czy nie należy jej zlikwidować - mówi Maria Wiśniewska. Ta ostatnia propozycja ma minimalne szanse na realizację.
30-40 proc. - wprowadzenie regionalnych najniższych płac jest, zdaniem BusinessWeeka, umiarkowanie realne. Pomysł zostanie zgłoszony, ale najpewniej nie przejdzie przez parlament.
- Warto podjąć ten temat, bo ceny paliwa są silnie inflacjogenne, a sumy pochodzące z akcyzy można rekompensować ilością korzystających z paliwa samochodów. Wydaje mi się, że nie powinien być to bardzo trudny temat do dyskusji - mówi Maria Wiśniewska.
Kazimierz Marcinkiewicz jest bardziej ostrożny i mówi tylko, że w przyszłym roku zapowiadanej przez obecny rząd podwyżki akcyzy nie będzie, chociaż przy ewentualnym wzroście cen ropy PiS będzie starało się reagować, obniżając stawkę podatku.
10 proc. - dla znaczącego obniżenia akcyzy na paliwa (na przykład o połowę). Tego nie będzie. Sukcesem byłoby utrzymanie zmniejszonej akcyzy po 1 stycznia - i to jest bardziej prawdopodobne (30 proc.).
Obydwie partie są za. Z uzgodnieniem zakresu zmian nie będzie problemu.
90 proc. - prawdopodobieństwo realizacji tych planów BW ocenia wysoko, ale zakres będzie mniejszy, niż byśmy chcieli.
Obydwie partie wyjątkowo krytycznie oceniają pracę samorządów, które nie radzą sobie z tym zadaniem. To o tyle ciekawe, że wśród samorządowców nie brakuje ani ludzi PiS, ani PO. Czas ich samowoli jednak się kończy, bo i dla PO, i dla PiS szybkie uchwalenie planów zagospodarowania przestrzennego jest podstawą programu rozwoju infrastruktury.
100 proc. - do zmiany wymuszających aktywność samorządów może dojść nawet w tym roku.
* * *
Spokój na rynkach
W powyborczy poranek kurs złotego osłabił się wobec euro o 1,8 proc., wzrosła rentowność obligacji. Rynek dość szybko się jednak uspokoił. Jeszcze w poniedziałek przed południem złoty ponownie zaczął się umacniać. Pod koniec sesji strata wobec euro zmniejszyła się do mniej niż 1 proc.
Podobnie sytuacja wyglądała na rynku długu. W poniedziałek rentowność obligacji wzrosła 4,59 proc., z 4,43 proc. w piątek, potem ponownie spadła do 4,56 proc.
Giełda zachowała się identycznie. Zaczęła spadkiem, skończyła dzień wzrostami.
Analitycy uważają, że na rynku finansowym może być przez jakiś czas nerwowo ze względu na niewielkie szanse szybkiego utworzenia rządu.
Czy osłabienie złotego może być jednak długotrwałe? Marek Rogalski, główny analityk walutowy Palladia Capital Markets, uważa, że nie. - Niezależnie od tego, jaki będzie kształt koalicji i szczegóły jej programu, inwestorzy z czasem przyzwyczają się do nowej rzeczywistości. Nasz region nadal cieszy się sporym zainteresowaniem zagranicznych funduszy.
E.B.