Arabowie atakują
Dodano:
Szejkowie chcą zdominować międzynarodowy świat sztuki
Obserwując atak kolekcjonerów z Bliskiego Wschodu na zachodnie aukcje, antykwariusze utrzymują, że wróży to wzrost cen. - Arabowie skupują tam nie tylko sztukę arabską, ale nawet sztukę z motywami arabskimi. W Polsce takie dzieła są jeszcze tanie i nie cieszą się specjalnym powodzeniem. Gdyby powtórzył się casus Rosjan, którzy wykupują wszystko, co wiąże się z ich rynkiem, także w naszym kraju ceny szybko poszybowałyby w górę - uważa Juliusz Windorbski, prezes domu aukcyjnego Desa.
Sztuka islamska już zyskuje na wartości w rekordowym tempie dzięki wzmożonym zakupom arabskich szejków. Kolekcjonerzy z Kuwejtu i Kataru zaczynają dominować na globalnym rynku antykwarycznym. Ocenia się, że w najbliższym czasie państwa arabskie zamierzają wydać na zakup dzieł sztuki 25 mld dolarów.
Bliskim Wschodem zaczęły więc się interesować zachodnie domy aukcyjne. Okazało się, że intratnym interesem może być otwieranie fillii w krajach tego regionu. Christie`s International chce otworzyć swoje oddziały m.in. w Kuwejcie, Katarze i Arabii Saudyjskiej.
Legendarne zakupy
Największym klientem Christie`s jest Arabia Saudyjska. O zakupach szejka Sauda bin Mohammada al-Thaniego, który skupował dzieła islamskie dla katarskich muzeów, krążą już legendy. Za packę na muchy z okresu panowania indyjskich Mogołów potrafił on zapłacić ponad 900 tysięcy funtów, mimo że cena wywoławcza wynosiła zaledwie 8 tysięcy.
Saud bin Mohammad al-Thani, były przewodniczący Urzędu Kultury, Sztuki i Dziedzictwa Narodowego w Katarze, w ciągu ostatnich trzech lat na dzieła sztuki islamskiej wydał ponad 1,5 mld dol. Kupował je nie tylko na aukcjach, ale również na specjalnie dla niego organizowanych indywidualnych pokazach. Nie było ceny, której nie był w stanie zapłacić za upatrzony obiekt. W ubiegłym roku na jednej z aukcji Christie`s za sztylet wysadzany jadeitem zapłacił 1,35 mln dolarów. A za wysadzaną kamieniami flaszę z okresu panowania indyjskiej dynastii Mogołów, która przez wiele lat była w depozycie Victoria & Albert Museum - 5,5 mln dolarów. Wobec sprzeciwu muzeum na wywóz pozostała ona w prywatnym londyńskim pałacu szejka. Zamiłowanie Sauda bin Mohammada al-Thaniego do sztuki doprowadziło go jednak do zguby. Za sprzeniewierzanie państwowych pieniędzy na światowych aukcjach sztuki został zdymisjonowany.
Antykwariusze czekają na godnego następcę Sauda bin Mohammada al-Thaniego. W stolicy Kataru powstaje bowiem Muzeum Sztuki Islamu, które ma zostać otwarte w 2007 r. Będzie je czym wypełniać, ponieważ ma obejmować pięć kompleksów muzealnych. Nie tylko sztuką arabską. Warto pamiętać, że sceny z życia haremu malowali również najwybitniejsi malarze europejscy XIX wieku, np. Jean Ingres czy Euge`ne Delacroix., mimo że nigdy nie przekroczyli progów tych przybytków.
- W Polsce również wielu twórców wykorzystywało elementy arabskie, np. Adam Styka czy Feliks Wygrzywalski. Obraz drugiego z artystów został sprzedany w tym roku w Szwajcarii za dwukrotnie wyższą cenę, niż miałby szanse uzyskać w Polsce - mówi Jan Koszutski, dyrektor Desy Unicum.
Znawcy przyznają, że malarstwo orientalizujące, przez lata uznawane za kiczowate, dziś zaczyna przeżywać swój renesans. Niewykluczone więc, że zapomniane dziś obrazy Styki czy Wygrzywalskiego za jakiś czas staną się hitami największych targów antykwarycznych i aukcji sztuki.
Do kupienia na eBay
Miska arabska, wys. 6,5 cm, z lekkimi śladami użytkowania, cena 190 zł, eBay.pl
Lampka żeliwna, 12,5 x 12,7 cm, 1800 r., cena 2,5 tys. dol., eBay.com
Zestaw do palenia opium, XIX w., srebrzony brąz, cena 8995 dol., eBay.com
Motywy arabskie w polskim malarstwie
Feliks Wygrzywalski Autoportret w stroju arabskim, pastel; 69,5 x 49,5 cm, DA Ostoya. Cena wyw.: 6,3 tys. zł, niesprzedany
Aleksander Laszenko Jerycho, 1935 r., olej na sklejce, 50 x 69,5 cm, Galeria Marii Ochalskiej. Cena wyw.: 11 tys. zł, niesprzedany
Adam Styka Arab i kobieta, olej, płótno, 65,5 x 54,5 cm; DA Rempex. Cena warunkowa z aukcji: 38 tys. zł, niesprzedany
Sztuka islamska już zyskuje na wartości w rekordowym tempie dzięki wzmożonym zakupom arabskich szejków. Kolekcjonerzy z Kuwejtu i Kataru zaczynają dominować na globalnym rynku antykwarycznym. Ocenia się, że w najbliższym czasie państwa arabskie zamierzają wydać na zakup dzieł sztuki 25 mld dolarów.
Bliskim Wschodem zaczęły więc się interesować zachodnie domy aukcyjne. Okazało się, że intratnym interesem może być otwieranie fillii w krajach tego regionu. Christie`s International chce otworzyć swoje oddziały m.in. w Kuwejcie, Katarze i Arabii Saudyjskiej.
Legendarne zakupy
Największym klientem Christie`s jest Arabia Saudyjska. O zakupach szejka Sauda bin Mohammada al-Thaniego, który skupował dzieła islamskie dla katarskich muzeów, krążą już legendy. Za packę na muchy z okresu panowania indyjskich Mogołów potrafił on zapłacić ponad 900 tysięcy funtów, mimo że cena wywoławcza wynosiła zaledwie 8 tysięcy.
Saud bin Mohammad al-Thani, były przewodniczący Urzędu Kultury, Sztuki i Dziedzictwa Narodowego w Katarze, w ciągu ostatnich trzech lat na dzieła sztuki islamskiej wydał ponad 1,5 mld dol. Kupował je nie tylko na aukcjach, ale również na specjalnie dla niego organizowanych indywidualnych pokazach. Nie było ceny, której nie był w stanie zapłacić za upatrzony obiekt. W ubiegłym roku na jednej z aukcji Christie`s za sztylet wysadzany jadeitem zapłacił 1,35 mln dolarów. A za wysadzaną kamieniami flaszę z okresu panowania indyjskiej dynastii Mogołów, która przez wiele lat była w depozycie Victoria & Albert Museum - 5,5 mln dolarów. Wobec sprzeciwu muzeum na wywóz pozostała ona w prywatnym londyńskim pałacu szejka. Zamiłowanie Sauda bin Mohammada al-Thaniego do sztuki doprowadziło go jednak do zguby. Za sprzeniewierzanie państwowych pieniędzy na światowych aukcjach sztuki został zdymisjonowany.
Antykwariusze czekają na godnego następcę Sauda bin Mohammada al-Thaniego. W stolicy Kataru powstaje bowiem Muzeum Sztuki Islamu, które ma zostać otwarte w 2007 r. Będzie je czym wypełniać, ponieważ ma obejmować pięć kompleksów muzealnych. Nie tylko sztuką arabską. Warto pamiętać, że sceny z życia haremu malowali również najwybitniejsi malarze europejscy XIX wieku, np. Jean Ingres czy Euge`ne Delacroix., mimo że nigdy nie przekroczyli progów tych przybytków.
- W Polsce również wielu twórców wykorzystywało elementy arabskie, np. Adam Styka czy Feliks Wygrzywalski. Obraz drugiego z artystów został sprzedany w tym roku w Szwajcarii za dwukrotnie wyższą cenę, niż miałby szanse uzyskać w Polsce - mówi Jan Koszutski, dyrektor Desy Unicum.
Znawcy przyznają, że malarstwo orientalizujące, przez lata uznawane za kiczowate, dziś zaczyna przeżywać swój renesans. Niewykluczone więc, że zapomniane dziś obrazy Styki czy Wygrzywalskiego za jakiś czas staną się hitami największych targów antykwarycznych i aukcji sztuki.
Do kupienia na eBay
Motywy arabskie w polskim malarstwie