SMS nabija kasę

Dodano:
Na konkursach SMS-owych i audiotele telewizja i sieci komórkowe zarabiają rocznie kilkadziesiąt milionów złotych
Mechanizm jest prosty. Poza prostymi głosowaniami telewizyjnymi zawsze chodzi o to, by klient wysłał jak najwięcej SMS-ów. Na przykład abonent Ery otrzymuje SMS-a zachęcającego do wzięcia udziału w konkursie urodzinowym sieci. Kuszony atrakcyjnymi nagrodami i gwarancją wygranej wysyła wiadomość zgodnie z instrukcją i po chwili otrzymuje banalnie proste pytanie konkursowe. Naiwnie sądzi, że poprawna odpowiedź wystarczy, by doczekać losowania nagród. Nic z tych rzeczy. Po chwili pojawia się następny SMS, w którym operator proponuje poprawienie wyniku, oczywiście po wysłaniu kolejnej wiadomości. I tak można grać bez końca.

Przełomu dokonał Wielki Brat
Eksplozję konkursów i gier SMS-owych zapoczątkowała pierwsza edycja programu Big Brother. Właścicielom stacji TVN, która nadawała ten reality show, udało się wówczas zintegrować usługi trzech działających w Polsce operatorów komórkowych. W efekcie głosować mógł praktycznie każdy posiadacz komórki. Za przykładem TVN poszły inne stacje telewizyjne. Za pośrednictwem SMS-ów i linii stacjonarnych o podwyższonej opłacie (potocznie nazywanych 0-700) organizowane są dzisiaj konkursy i gry, tą drogą werbuje się także uczestników programów rozrywkowych.
Interes się kręci także dlatego, że Polacy coraz chętniej biorą udział w sondach SMS-owych bądź audiotele. W 2004 roku w programach telewizji publicznej, takich, jak np. Linia specjalna, wzięło udział blisko 300 tysięcy osób.
Ile firmy na tym zarabiają, a ile wypłacają w postaci nagród? Operatorzy telefonii komórkowej odmawiają podania szczegółowych informacji, zasłaniając się tajemnicą handlową.
- W roku 2005 Polska Telefonia Cyfrowa zorganizowała sześć konkursów dla abonentów sieci Era. W każdym wzięło udział od 250 do 300 tys. osób. Dane te są zbliżone do ubiegłorocznych - informuje Kalina Ostoja-Chyżyńska z sieci Era.
Przy założeniu, że każdy uczestnik wysłał tylko jednego konkursowego SMS-a za 2,44 zł brutto, przychody osiągnęły co najmniej 3 mln zł. Oczywiście jest to wartość mocno zaniżona, bo w pogoni za nagrodami wielu graczy wysyła po kilka, a nawet kilkadziesiąt wiadomości. Operator odmówił jednak podania wartości puli nagród.
Polkomtel, operator Plusa, w 2004 i 2005 roku zorganizował siedem konkursów. Wartość nagród osiągnęła w sumie ponad 1 mln zł. Tylko w jednym lipcowym konkursie wzięło udział 140 tys. abonentów. Według szacunków BusinessWeeka, przychody z siedmiu konkursów osiągnęły znacznie więcej niż 
2 mln zł.
Odmowa ujawnienia informacji dotyczących przychodów z konkursów podważa zaufanie do ich organizatorów i zmusza do refleksji: wartość nagród to niewielki ułamek kwot ściąganych od abonentów. Zupełnie inne zasady obowiązują w grach i loteriach organizowanych przez Totalizator Sportowy. Tam wszystko jest jasne: połowa wpływów z zakładów przeznaczana jest na nagrody.

Biedna Telewizja?
Sieci komórkowe są w znacznie lepszej sytuacji niż pozostali organizatorzy konkursów, bo nie muszą się z nikim dzielić wpływami z SMS-ów. Stacje telewizyjne część przychodów muszą oddać operatorom sieci komórkowych, a w wypadku konkursów audiotele również operatorom linii typu 0-700: TP SA, Netii, Energis Polska lub Telefonii Dialog. Między operatorem a organizatorem konkursu jest jeszcze jeden pośrednik - dostawca usług o podwyższonej opłacie. On także zabiera część wpływów z połączeń.
Stacje telewizyjne nie powinny jednak narzekać. Przychody z konkursowych SMS-ów stale rosną. Rynek telefonów komórkowych rozwija się, naturalne jest więc, że rośnie także liczba potencjalnych graczy. Szacuje się, że 6-7 mln użytkowników telefonów komórkowych przynajmniej raz skorzystało z serwisów o podwyższonej opłacie. - Oczywiście ten wynik należy podzielić między wszystkich graczy na rynku - mówi Piotr Surmacki, dyrektor działu nowych mediów w telewizji Polsat.
- W 2004 roku TVP zorganizowała 18 konkursów dwutygodniowych oraz kilka większych, związanych np. z festiwalem w Opolu - mówi Kazimierz Piekarz, dyrektor biura reklamy TVP. Liczba zgłoszeń wyniosła w sumie 3 miliony. - W tym roku przeprowadzono już 14 konkursów dwutygodniowych, a także kilka przy dużych imprezach. Do końca czerwca zarejestrowano ok. 2,4 mln zgłoszeń - wylicza dyrektor.
W TVP przychody z konkursów zorganizowanych do października 2005 roku stanowiły 1,4 proc. wszystkich wpływów reklamowych (w 2004 roku 1,1 proc., w 2003 roku 0,4 proc.). Zakładając, że wpływy reklamowe TVP są na poziomie około 1 mld zł, oznacza to, że przychody z SMS-ów i audiotele to 10-14 mln zł rocznie. Natomiast wartość nagród w 2004 roku wyniosła 1,6 mln zł, a w 2005 roku tylko 600 tys. zł netto. Stosunek przychodów do wartości nagród nie przekracza więc 10 proc.
Ile na konkursach zarabiają stacje komercyjne? Tylko w pierwszym kwartale tego roku telekomunikacyjne przychody w grupie TVN przekroczyły 10 mln zł i były dwa razy większe niż rok wcześniej. Nic więc dziwnego, że ITI uruchomiło nowy kanał tematyczny TVN Gra, który w 90 proc. ma zarabiać właśnie na SMS-ach i audiotele. Podane informacje są ogólnodostępne, bezpośrednio od TVN nie uzyskaliśmy żadnych informacji, w tym najważniejszej - jaki procent wpływów przeznacza na nagrody.

Audiotele do lamusa
Organizatorzy konkursów powoli odchodzą od audiotele, czyli systemu komunikacji z widzami za pomocą głosowej telefonii stacjonarnej o podwyższonej opłacie. Usługi oferowane za pośrednictwem numerów 0-700, 0-701 i 0-708 cieszą się złą sławą. - Wartość tego rynku to kilkadziesiąt milionów złotych rocznie - szacuje Jolanta Ciesielska z Netii. W wypadku SMS-ów z góry znana jest wysokość opłaty, a zasady uczestnictwa w konkursach mniej skomplikowane. W ubiegłym roku w finale krajowym Eurowizji oddano ponad 320 tys. głosów, ale tylko 42 tys. w systemie audiotele.
Media deklarują, że rozwijając telewizję interaktywną, nie kierują się zyskiem, ale chęcią wzbogacenia formuły programów. - Naszym celem jest umożliwienie telewidzowi zrezygnowania z pasywnego modelu oglądania. W ten sposób pozwalamy widzom na współtworzenie programów i decydowanie o ich końcowym kształcie - wyjaśnia Piotr Surmacki z Polsatu.
Warto jednak pamiętać, że konkursy SMS i audiotele są również nowoczesnym sposobem wyciągania pieniędzy od widzów czy abonentów sieci komórkowych. Ci mają jednak wybór - mogą nie brać w nich udziału.
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...