Wpadka chłopców ze WSI
Dodano:
W Krakowskiej Prokuraturze Apelacyjnej znajdują się, wedle słów ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, porażające zeznania wskazujące na korupcję najwyższych urzędników państwa. Jednym z najważniejszych wątków jest sprawa łapówek, które miały być płacone przy okazji importu rosyjskiej ropy do polskich rafinerii ("Wprost" opisywał ten proceder wielokrotnie).
Polscy politycy "wyprali" przekręt z dostawami rosyjskiej ropy, czyniąc z niego normalną zasadę funkcjonowania rynku: każdy, kto chce dostarczać surowiec rafineriom w Płocku czy Gdańsku lub do Naftoportu, po prostu musi "podzielić się sukcesem", czyli zyskami. Nigdzie w świecie - również w Polsce - przekręty tej skali nie byłyby możliwe bez udziału w nich polityków, urzędników organów ścigania i oficerów tajnych służb. Najważniejsze jest stworzenie korupcyjnego układu na tyle dużego i rozległego, by nikt nie wierzył w jego istnienie.
Trudno uwierzyć aby polskie tajne służby, szczególnie wojskowe, nie wiedziały o tej patologii. Tymczasem zamiast zwalczać korupcję WSI zaczęło... zwalczać prokuratora! Śledztwo WSI w sprawie rzekomej łapówki jaką miał przyjąć prokurator nadzorujący sprawy paliwowe było od początku nielegalne. Ta prowokacja miała zapewne na celu odsunięcie dociekliwego prokuratora od śledztwa. Dobrze się stało, że została odkryta i zażegnana. Pozostaje mieć nadzieję, że inspiratorzy tej akcji poniosą surowe konsekwencje.
Jan Piński