Tragedia w Czeladzi

Dodano:
Blisko 20 osób, spędzających popołudnie w jednym z barów piwnych w Czeladzi, zostało poszkodowanych w pożarze, wznieconym przez jednego z klientów. Po sprzeczce z kompanami mężczyzna rozlał i podpalił benzynę, po czym wyszedł z baru.
Zatrzymała go policja.

"Badanie alkomatem wykazało u niego 2,63 promila alkoholu w  wydychanym powietrzu" - powiedziała PAP rzeczniczka policji w  Będzinie, Monika Francikowska.

Według Anety Gołębiowskiej z biura prasowego śląskiej straży pożarnej, stan części poszkodowanych osób jest poważny. Cztery osoby przewieziono do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. U dwóch z nich lekarze podejrzewają oparzenie dróg oddechowych, dwie inne mają rozległe oparzenia zewnętrzne.

Wśród poszkodowanych jest 5-letnia dziewczynka, podtruta dymem. Trafiła do szpitala w Sosnowcu. Kilka innych osób pozostanie w szpitalu w Czeladzi, który znajduje się na przeciwko spalonego baru. Część poszkodowanych po zbadaniu mogła wrócić do  domu.

Policjanci ustalili, że mężczyzna - klient baru - posprzeczał się z kompanami. Rozlał przyniesioną w niewielkim kanistrze benzynę, wyjął zapalniczkę i podpalił. Płomienie bardzo szybko objęły cały bar. Klienci zaczęli uciekać, niektórzy próbowali gasić pożar.

Po incydencie 33-letni podpalacz spokojnie poszedł do domu, skąd zadzwonił do policji i poinformował o swoim czynie. Policjanci otrzymali tę samą wiadomość z baru, zaś straż pożarną powiadomiono o pożarze. Gdy mężczyzna dzwonił do komisariatu, funkcjonariusze już pukali do drzwi jego mieszkania.

Policja rozpoczęła przesłuchania personelu baru piwnego "Biały Domek" oraz osób poszkodowanych. Rozmawiano również z  podpalaczem, choć oficjalnie będzie można go przesłuchać dopiero, gdy wytrzeźwieje.

Według informacji straży pożarnej, pożar miał miejsce w  niewielkim barze, o wymiarach ok. osiem na osiem metrów kwadratowych, o wysokości 3,5 metra. Część poszkodowanych przebywała również w należącej do baru piwniczce. Pomieszczenia baru są wypalone, całe wyposażenie uległo zniszczeniu. Pożar gasiły cztery zastępy strażaków. Akcja gaśnicza trwała godzinę.

ks, pap

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...