Dożywocie za zabicie 5 noworodków

Dodano:
Na karę dożywotniego więzienia skazał sąd okręgowy Jolantę K. z Czerniejowa, matkę oskarżoną o zabicie pięciorga noworodków. Jej męża, Andrzeja K., sąd uniewinnił od zarzutu podżegania do tej zbrodni.
Wyrok jest nieprawomocny.

Sąd nie znalazł okoliczności, które mogłyby wpłynąć na zmniejszenie kary dożywotniego więzienia wymierzonej Jolancie K. Sąd uznał kobietę winną zabicia swoich pięciorga nowo narodzonych dzieci. Jej mąż Andrzej K. został uniewinniony od zarzutów podżegania do tych zbrodni.

"Jolanta K. w pełni odpowiada za swoje czyny, dla których nie  sposób znaleźć usprawiedliwienia. Na ukształtowanie wymiaru kary miały wpływ liczne okoliczności, obciążające przy braku istotnych okoliczności mogących chociaż w minimalnym stopniu wpłynąć na  zmniejszenie kary" - powiedział uzasadniając wyrok sędzia Włodzimierz Śpiewla.

W ocenie sądu, Jolanta K. zabijała swoje dzieci z premedytacją i  w niezwykle wyrachowany sposób. "Nie podejmowała żadnych działań, które mogłyby zapobiec powstawaniu kolejnych ciąż, prowadzących nieuchronnie do następnych zbrodni" - podkreślił sędzia.

Jedynym dowodem przeciwko Andrzejowi K. były zeznania jego żony, które sąd uznał za pełne sprzeczności, których oskarżona nie  potrafiła wyjaśnić. Andrzej K. utrzymywał, że nie wiedział o  kolejnych ciążach żony. O tym, że te ciąże były niewidoczne dla  otoczenia mówili też przed sądem świadkowie - sąsiedzi, najbliżsi znajomi, członkowie rodziny oskarżonych.

Latem 2003 r. zwłoki pięciorga dzieci 41-letniej Jolanty i 47- letniego Andrzeja K. - czterech chłopców i dziewczynki -  znaleziono w beczce po kiszonej kapuście. Prokuratura ustaliła, że  do zbrodni doszło w latach 1992-1998. Jolanta K. rodziła dzieci w  wannie i topiła je pod nieobecność domowników. Na pierwszej rozprawie kobieta przyznała się do winy. Jej mąż nie przyznał się.

Proces małżonków K. od lipca 2004 r. toczył się za zamkniętymi drzwiami. Matka dzieci jest aresztowana; jej męża sąd zwolnił z  aresztu w październiku ubiegłego roku. Prokuratura domagała się dla niego 15 lat więzienia.

pap, ss

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...