Rosja w szponach obiektywizmu

Dodano:
Wiele szkodzi wizerunkowi dzisiejszej Rosji. A najbardziej szkodzi mu wydzierający zewsząd brak obiektywizmu i przekłamania. Czasem warto na Rosję spojrzeć życzliwym okiem.
A jak tak w Rosję dokładnie wejrzeć to sprawa ma się inaczej. Organizacje pozarządowe działające w Moskwie cieszą się, że państwo wzięło je pod opiekę i będzie baczniej przyglądało się ich działalności. Zapobiegnie to inwigilacji przez obce służby wywiadowcze. Cieszą się też Czeczeńcy. Dzięki działalności rosyjskich wojsk, wielu terrorystów, którzy zagrażali codziennemu funkcjonowaniu prawowitych władz republiki zostało ujętych i teraz czekają na proces. Życie polityczne kwitnie. Rosyjskie media, wiedząc jak trudną misję pełni prezydent Putin postanowiły go nie smucić, więc nie krytykują go zbyt mocno. Politycy i biznesmeni też się stali bardziej współczujący. Jeden z nich, niejaki Chodorkowski postanowił pomagać innym na dalekich obszarach wschodniej Rosji. Zaleca to samo innym opozycjonistom: podobno to wycisza i daje odetchnąć od brudnych sztuczek politycznych technologów.

Gdyby tak Amerykanie chcieli się Rosji dokładnie przyjrzeć, zobaczyliby jej rzeczywisty obraz. Bez subiektywizmu i przekłamań, które zwykle towarzyszą sfrustrowanym waszyngtońskim urzędnikom. Ileż to oni razy mówili i pisali coś, co później okazywało się wyssane z palca. Spójrzmy na taką Białoruś. Przecież z Moskwy - a to miejsce bliższe i bardziej obiektywne - dokładnie widać, że wybory prezydenckie odbywają się wedle sprawdzonych w tym rejonie zasad. Po co narzekać i wylewać jad, jak wiadomo, że społeczeństwo białoruskie do Łukaszenki jest przyzwyczajone i pewnie znowu go wybierze.

Obiektywizm wymaga trochę wysiłku. W Rosji ten obiektywizm wymaga jeszcze więcej: potężnej i wybujałej wyobraźni.

Grzegorz Sadowski

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...