Lepper: przygotowywano prowokację wobec mnie
Według niego, jeśli nie dojdzie do samorozwiązania Sejmu, to koalicja Samoobrony z PiS jest "praktycznie pewna, chyba że... coś się za tym wszystkim kryje".
Jak dodał, również artykuły w prasie z ostatnich dwóch dni "praktycznie wszystkie idą w tym kierunku, żeby pokazać Samoobronę jako siłę niepoważną, ludzi niekompetentnych, Leppera jako człowieka, który cały czas ma konflikty z prawem i żeby koalicji nie było. "Chcą doprowadzić do tego, żeby było inne rozwiązanie" - ocenił Lepper.
"To jest przygotowanie do tego, żeby Platforma miała argument, żeby wyjść we wtorek przed głosowaniem o samorozwiązaniu Sejmu na trybunę i powiedzieć: "no tak, mając na sercu dobro Polski, Polaków, opinię Polski w świecie, nie możemy pozwolić na koalicję z Samoobroną, więc głosujemy za samorozwiązaniem Sejmu" - uważa szef Samoobrony.
Dziennikarze pytali, komu zależy na skompromitowaniu go: czy mediom, czy Platformie Obywatelskiej czy może prezesowi NBP Leszkowi Balcerowiczowi, który nie pojawił się na konferencji Samoobrony. "Media są tak dobre i tak obiektywne, że gdzie ja bym śmiał cokolwiek powiedzieć. Platformie? Przecież to tacy zacni ludzie. Balcerowiczowi? O, być może on, bo nie przyszedł" - ironizował Lepper.
Szef Samoobrony zastrzegł, że teraz nie chce mówić o szczegółach, żeby dziennikarze nie powiedzieli, że "panikuje" i "wpada w stany lękowe".
pap, ss, ab