Niespodziewany następca Putina?

Dodano:
Władimir Putin zasugerował, iż jego następcą może zostać ktoś obecnie mało znany, pozostający poza kręgiem osób, uznanych za potencjalnych następców obecnego prezydenta Rosji.
Kadencja Putina upływa w 2008 roku, jednakże już teraz krążą spekulacje na temat jego ewentualnego następcy. Najczęściej - pisze w piątek agencja Reutera - wymienia się dwa nazwiska: wicepremiera i ministra obrony Siergieja Iwanowa oraz pierwszego wicepremiera Dmitrija Miedwiediewa.

W czasie spotkania z prasą w Szanghaju, gdzie przebywa na szczycie Szanghajskiej Organizacji Współpracy, 53-letni Putin starał się przekonać dziennikarzy, iż batalia nie ograniczy się do Iwanowa i Miedwiediewa, zapowiadając że jego następcą może zostać człowiek z zewnątrz, "ktoś stosunkowo mało znany, niekoniecznie jeden z dwu wymienianych najczęściej kandydatów".

Rosyjski prezydent potwierdzał po raz kolejny, że nie zamierza ubiegać się o trzecią kadencję, co zresztą wymagałoby zmiany konstytucji Rosji. "Nie można wymagać by ktoś respektował prawo jeśli samemu nie szanuje się prawa" - powiedział.

W maju Putin zapowiedział, że by "zapewnić ciągłość i stabilizację" w kraju, sam wskaże swego następcę. Takie poparcie prezydenta miałoby zasadnicze znaczenie dla wyniku wyborów prezydenckich. Zdaniem mediów, najbardziej prawdopodobnymi kandydatami w owym momencie wydawali się właśnie Miedwiediew i Iwanow.

W listopadzie ubiegłego roku Putin awansował ich na wicepremierów, zlecając jednocześnie wykonanie strategicznych misji: Miedwiediewowi - przeprowadzenie szeroko rozumianej modernizacji służby zdrowia, oświaty, mieszkalnictwa i rolnictwa, a Iwanowowi - zreformowanie i unowocześnienie sił zbrojnych.

Jak pisze agencja Reutera, poglądy obu z nich gwarantowałyby utrzymanie "linii Putina".

Obecnie moskiewscy analitycy zaczęli jednak wymieniać wśród potencjalnych kandydatów również nowego szefa prezydenckiej kancelarii Siergieja Sobianina oraz prezesa Rosyjskich Kolei Żelaznych Władimira Jakunina.

pap, ss

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...