Katastofa awionetki w Warszawie

Dodano:
W wypadku awionetki, która w niedzielę po południu spadła w Warszawie na wiadukt przy ulicy Marymonckiej, zginęły dwie lecące nią osoby - instruktor i uczeń. Nie ucierpiał nikt postronny.
Komisja Wypadków Lotniczych bada przyczyny katastrofy.

Samolot spadł na wiadukt w miejscu, gdzie przecinają się ul Marymoncka i Al. Armii Krajowej, niedaleko przystanku tramwajowego. Po upadku maszyna zapaliła się, pożar szybko ugaszono. "Nie ucierpiał nikt postronny, nie było też zderzenia z żadnym pojazdem" - poinformował Andrzej Browarek z biura prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Dodał, że "z relacji świadków wynika, że prawdopodobnie pilot miał problemy z silnikiem. Leciał w stronę lotniska na Bemowie. Nie wiemy, czy awaryjnie chciał usiąść, czy spadł".

Z informacji oficera dyżurnego Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratownictwa Państwowej Straży Pożarnej, Jacka Pietranika wynika, że samolot wystartował też z lotniska na Bemowie.

Katastrofa awionetki spowodowała utrudnienia w ruchu drogowym. Zamknięto wiadukt przy ul. Marymonckiej oraz ulicę Słowackiego, na odcinku od ul. Żeromskiego do ul. Potockiej.

"Obecnie trwa porządkowanie ulicy. Do godz. 20.30 przywrócony zostanie normalny ruch" - powiedziała wieczorem Anna Kędzierzawska z biura prasowego KSP.

Również w sobotę dwie osoby - pilot i pasażer - zginęły w wypadku samolotu na lotnisku Areoklubu Bydgoskiego. Ultralekki, dwupłatowy samolot runął tam z wysokości około 300 metrów i zapalił się. Nie wiadomo jeszcze jakie były przyczyny tej katastrofy. Ich ustaleniem zajmują się eksperci komisji badania wypadków lotniczych.

pap, ss
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...