Znana jest przyczyna śmierci Prince'a
Artysta miał przedawkować leki przeciwbólowe na bazie opioidów. Są to substancje, których używa się m.in. do uśmierzania silnych bóli pooperacyjnych lub nowotworowych.
Agencja Reutera informuje ponadto, że w ostatnich tygodniach pojawiały się doniesienia o tym, że w organizmie artysty odkryto lek o nazwie Percocet. Jeden z funkcjonariuszy policji zajmujący się sprawą potwierdził, iż tabletki te faktycznie znaleziono przy zwłokach Prince'a. Wiadomo także, że w związku ze śmiercią artysty przesłuchany został już dwukrotnie jego prywatny lekarz, który odwiedzał go dwa razy w ciągu tygodnia poprzedzającego śmierć muzyka.
Ciało Prince’a znaleziono w jego studiu nagraniowym w Minnesocie. Miał 57 lat. Prince Rogers Nelson miał na swoim koncie ponad 30 albumów studyjnych i przeboje takie jak „When Doves Cry”, „Purple Rain”, czy „Take Me With U”. Był przedstawicielem wielu stylów, m.in. soul, funky, R&B, dance, rock, jazz rock. Tworzył pod inspiracją muzyki Jimmiego Hendrixa. Zaliczany jest do największych rockowych ekscentryków. Na scenie występował często w kontrowersyjnych strojach i w butach na wysokim obcasie.
Prince nie żyje. Miał 57 lat