Seria wpadek podczas przemówienia premier. Nawet bransoletka wywołała kontrowersje
Przemówienie szefowej brytyjskiego rządu utrudniał m.in. uporczywy kaszel. Theresa May ratowała się pijąc wodę i zasłaniając dłońmi. Co z kolei odniosło nieco odwrotny efekt - światło dzienne ujrzała bowiem bransoletka. Sama premier zamieściła na Twitterze zdjęcie medykamentów, tłumacząc swoją niedyspozycję wokalną.
Niemniej to nie koniec wpadek. W pewnym momencie przemówienie premier Theresy May przerwał Simon Brodkin i przekazał jej druk P45. Jest to karta podatkowa używana w Wielkiej Brytanii oraz Irlandii. Zawarte są na niej dochody oraz kwotę odprowadzonego od nich podatku, a wręczenie druku jest w Wielkiej Brytanii kojarzone ze zwolnieniem z pracy. Brodkin próbował jeszcze porozmawiać z ministrem spraw zagranicznych Borisem Johnsonem, ale został wyprowadzony przez ochronę. Przed opuszczeniem sali miał stwierdzić, że to Johnson nakłonił go do wręczenia druku szefowej rządu.
Uwagę części internautów zwróciła bransoletka, jaką miała na dłoni Theresa May. Biżuteria była bowiem ozdobiona wizerunkami Fridy Kahlo, słynącej z komunistycznych i feministycznych poglądów meksykańskiej malarki. Kahlo w swoim domu gościła samego Lwa Trockiego i jego żonę w czasie, gdy ubiegał się on o azyl polityczny. Malarka nawiązała z nim romans. Swoje gorsety często ozdabiała sierpem i młotem.
Brytyjskie media są zgodne, że premier kraju powinna liczyć się z tym, że także jej strój ma znaczenie. Stąd też krytyka rzucającej się w oczy bransoletki, która sama w sobie mogła stanowić manifest wywołujący „dysonans” w postrzeganiu polityk. Jakby wpadek było mało, niektórzy zwracają też uwagę na rzeczy niezależne od premier, jak odpadnięcie elementu dekoracji.