Seria wpadek podczas przemówienia premier. Nawet bransoletka wywołała kontrowersje

Seria wpadek podczas przemówienia premier. Nawet bransoletka wywołała kontrowersje

Theresa May
Theresa May / Źródło: Newspix.pl
Środowa konwencja Partii Konserwatywnej to moment, o którym brytyjska premier raczej będzie chciała zapomnieć. Nie dość, że Theresa May musiała złożyć przed kolegami samokrytykę z powodu niefortunnej decyzji o przyspieszonych wyborach, która doprowadziła partię do utraty większości, to jeszcze ściągnęła na siebie krytykę za dobór bransoletki. A to nie jedyna wpadka.

Przemówienie szefowej brytyjskiego rządu utrudniał m.in. uporczywy kaszel. Theresa May ratowała się pijąc wodę i zasłaniając dłońmi. Co z kolei odniosło nieco odwrotny efekt - światło dzienne ujrzała bowiem bransoletka. Sama premier zamieściła na Twitterze zdjęcie medykamentów, tłumacząc swoją niedyspozycję wokalną.

Niemniej to nie koniec wpadek. W pewnym momencie przemówienie premier Theresy May przerwał Simon Brodkin i przekazał jej druk P45. Jest to karta podatkowa używana w Wielkiej Brytanii oraz Irlandii. Zawarte są na niej dochody oraz kwotę odprowadzonego od nich podatku, a wręczenie druku jest w Wielkiej Brytanii kojarzone ze zwolnieniem z pracy. Brodkin próbował jeszcze porozmawiać z ministrem spraw zagranicznych Borisem Johnsonem, ale został wyprowadzony przez ochronę. Przed opuszczeniem sali miał stwierdzić, że to Johnson nakłonił go do wręczenia druku szefowej rządu.

Czytaj także:
„To od Borisa”. Komik „zwolnił” premier w trakcie przemówienia

Uwagę części internautów zwróciła bransoletka, jaką miała na dłoni Theresa May. Biżuteria była bowiem ozdobiona wizerunkami Fridy Kahlo, słynącej z komunistycznych i feministycznych poglądów meksykańskiej malarki. Kahlo w swoim domu gościła samego Lwa Trockiego i jego żonę w czasie, gdy ubiegał się on o azyl polityczny. Malarka nawiązała z nim romans. Swoje gorsety często ozdabiała sierpem i młotem.

Brytyjskie media są zgodne, że premier kraju powinna liczyć się z tym, że także jej strój ma znaczenie. Stąd też krytyka rzucającej się w oczy bransoletki, która sama w sobie mogła stanowić manifest wywołujący „dysonans” w postrzeganiu polityk. Jakby wpadek było mało, niektórzy zwracają też uwagę na rzeczy niezależne od premier, jak odpadnięcie elementu dekoracji.

Czytaj także

 3
  • Kplejny news na poziomie „afery reklamówkowej”, „afery rozwiązanego sznurowadła”, afery zachlapanego buta”, „afery braku kawałka zęba” wykrytej przez waszych mendialnych mentorów z GW i TVN za czasów prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Teraz do Dudy wam się ciężko przyczepić, Jarosław się wam nie daje to szukacie bzdetów u zagranicznych polityków. Ale kiedyś wprost to był szacowny, porządny tygodnik, a nie taki tabloid brukowy, zaangażowany jednostronnie jak dziś.
    • Spadla literka F i ostatnie E od everyone .
      Watpliwe czy ta glupia i ograniczona baba z paskudna
      koszmarna brazoletka do Bozego Narodzenia wytrzyma .