Były premier Hiszpanii Jose Luis Rodriguez Zapatero znalazł się w samym centrum jednego z najpoważniejszych kryzysów wizerunkowych ostatnich lat, który może poważnie zaszkodzić obozowi rządzącemu.
– Mówimy nie tylko o byłym premierze, ale także o głównym doradcy Pedro Sancheza. Rząd musi teraz udzielić wyjaśnień – podkreślił Muguel Tellado,sekretarz generalny Partii Ludowej (Partido Popular),
Gigantyczna afera w Hiszpanii. Zapatero pod lupą śledczych
Według ustaleń śledczych były szef hiszpańskiego rządu miał w ciągu sześciu lat otrzymać około 463 tysięcy euro brutto z tytułu działalności konsultingowej. Jose Luis Rodriguez Zapatero nie zaprzecza, że wykonywał tego typu pracę, podkreśla jednak jej legalny charakter oraz pełną transparentność rozliczeń podatkowych. – Otrzymywałem około 70 tysięcy euro brutto rocznie za moją pracę w Analisis Relevante, wszystko było rozliczane fakturami, ponieważ jestem samozatrudniony – tłumaczył.
Polityk przyznał, że jego praca nie zawsze miała formę klasycznych raportów. Zwracał uwagę, że praca konsultanta często ma inny charakter, ponieważ opiera się na analizach, seminariach oraz przekazywaniu wiedzy eksperckiej, a nie wyłącznie na formalnych dokumentach.
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych wątków pozostaje nie tylko sama współpraca z firmą Analisis Relevante, ale również rola osób z najbliższego otoczenia byłego szefa hiszpańskiego rządu, w tym członków rodziny. Według części ustaleń polityk miał proponować, aby jego córki brały udział w realizacji usług marketingowych. Były premier odniósł się do tego wprost tłumacząc, że kiedy zgodził się na pracę konsultingową, zaproponował, aby firma jego córek zajęła się zadaniami marketingowymi. – Takie było nasze porozumienie – wyjaśniał.
Hiszpania. Zapatero oskarżony w sprawie Plus Ultra
Sytuacja uległa znacznemu zaostrzeniu, gdy sąd zdecydował o postawieniu byłego premiera w stan formalnego podejrzenia w związku z zarzutami dotyczącymi wpływania na decyzje administracyjne oraz prania pieniędzy. W tym samym czasie służby przeprowadziły przeszukania jego biur oraz kilku powiązanych podmiotów gospodarczych, w tym firmy należącej do jego córek.
We wtorek 19 maja były premier został formalnie oskarżony o domniemane pranie brudnych pieniędzy w ramach śledztwa w sprawie pakietu ratunkowego Plus Ultra w czasie pandemii koronawirusa. Przesłuchanie zostało zaplanowane na 2 czerwca.
Wezwanie do postawienia Jose Luisa Rodrigueza Zapatero przed sądem zostało zatwierdzone przez sędziego José Luisa Calamę, szefa Centralnego Sądu Instrukcyjnego nr 4 Audiencia Nacional. Co istotne, jest to pierwszy przypadek w historii demokratycznej Hiszpanii, gdy były premier miał zostać objęty tak szeroko zakrojonym dochodzeniem dotyczącym domniemanej korupcji.
Według śledczych były premier miał uczestniczyć w „stabilnej i hierarchicznej strukturze”, która miała wywierać wpływ na instytucje publiczne w interesie firm. W dokumentach pojawia się wątek linii lotniczej Plus Ultra, która w czasie pandemii COVID-19 otrzymała wsparcie publiczne w wysokości około 53 milionów euro. Kwota od początku budziła polityczne spory i była przedmiotem kilku dochodzeń dotyczących możliwych nieprawidłowości w wykorzystaniu środków publicznych.
Jak przekazała Jednostka ds. Przestępczości Gospodarczej i Podatkowej (UDEF) hiszpańskiej policji krajowej, śledczy analizują możliwy udział byłego premiera w pobieraniu nieprawidłowych prowizji oraz w przepływie środków o potencjalnie nielegalnym pochodzeniu. W toku postępowania pod lupę wzięto przepływy finansowe, umowy doradcze oraz powiązania biznesowe pomiędzy różnymi podmiotami.
Afera korupcyjna w Hiszpanii. Były premier odpowiada na zarzuty
Jose Luis Rodriguez Zapatero stanowczo odrzuca wszystkie zarzuty i zapewnia, że nie miał żadnego wpływu na decyzje dotyczące wsparcia publicznego dla firm, a w szczególności dla Plus Ultra. Były premier podtrzymuje stanowisko, że jego działalność miała charakter w pełni legalny, przejrzysty i oparty na wiedzy eksperckiej. Jego zdaniem część oskarżeń ma wyraźne podłoże polityczne i jest elementem bieżącej walki politycznej w Hiszpanii.
Reakcja rządzącej Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE) była natychmiastowa. „Wzywamy do spokoju oraz poszanowania decyzji sądów i zasady domniemania niewinności” – czytamy w oficjalnym oświadczeniu.
PSOE przypomniało również dorobek polityczny Zapatero, wskazując na jego dwie kadencje jako okres istotnych reform społecznych. W komunikacie podkreślono, że „był on premierem Hiszpanii przez dwie kadencje, które upłynęły pod znakiem ambitnego programu rozszerzania praw, równości i ochrony socjalnej”. „Wiele z tych reform było pionierskich w Europie i dziś stanowi część społecznego konsensusu w naszym kraju. Prawica i skrajna prawica nigdy nie wybaczyły mu tych zmian” – zaznaczono.
Pedro Sanchez i problemy z korupcją. W tle sprawa żony
W obozie rządzącym dominuje przekonanie, że były premier pozostaje niewinny, a sprawa powinna być oceniana dopiero po pełnym wyjaśnieniu wszystkich okoliczności. Jednocześnie politycy przyznają, że skala afery może mieć istotne konsekwencje wizerunkowe dla całego rządu.
Szczególnie, że zaledwie miesiąc wcześniej hiszpański wymiar sprawiedliwości oskarżył żonę Pedro Sancheza o korupcję, defraudację, nadużywanie wpływów. Sędzia Juan Carlos Peinado stwierdził, że Begona Gomez wykorzystywała bliskie relacje z premierem Hiszpanii dla osobistych korzyści w związku z jej pracą na Uniwersytecie Complutense w Madrycie. Hiszpański premier wielokrotnie podkreślał, że jego żona jest niewinna i czeka cierpliwie na wyrok sądu, który to ostatecznie potwierdzi.
W tle przewija się również tzw. afera Koldo. W listopadzie 2025 roku hiszpański Sąd Najwyższy wydał decyzję o aresztowaniu Jose Luisa Abalosa, byłego ministra transportu i bliskiego współpracownika premiera Pedro Sancheza, w związku z głośną aferą korupcyjną dotyczącą ustawiania przetargów na maseczki ochronne w pandemii.
Aktualne cyfrowe wydanie tygodnika dostępne jest w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.
