W niedzielę 24 maja odbędzie się referendum ws. przyszłości Aleksandra Miszalskiego oraz miejskich radnych. Do ich odwołania potrzeba odpowiednio 158,5 tys. i 179,7 tys. głosów. W czwartek w Krakowie odbędzie się z kolei sesja. W porządku obrad są trzy punkty: informacja o opóźnieniach na budowie linii tramwajowej do Mistrzejowic, budowa toru motocyklowo-samochodowego oraz dyskusja o dwóch strategicznych dla miasta dokumentach — Planie Ogólnym i Strategii Rozwoju.
Jak podaje Onet „mają one na nowo definiować to, jak będzie się rozwijał Kraków, jak będzie wyglądało zagospodarowanie przestrzenne w mieście przez kolejne dekady i jak realizacja kluczowych inwestycji zmieni tę przestrzeń”. Treść dokumentów powinna być ujawniona pod koniec 2025 r. Na przeszkodzie stanęło jednak to, że „po raz pierwszy cele strategiczne miasta muszą mieć swoje odzwierciedlenie w Planie Ogólnym”.
Referendum ws. odwołania Aleksandra Miszalskiego. Radni z Krakowa biją na alarm
Wiceprezydent Krakowa Stanisław Mazur zwrócił uwagę, że ws. dokumentów było kilka spotkań z radnymi. Prace są już na ukończeniu. Miasto stawia sobie cztery cele strategiczne: rozwój budownictwa mieszkaniowego, poprawa transportu z projektem budowy metra, drugie życie dla dzielnicy Nowa Huta oraz zwiększenie powierzchni terenów zielonych o 20 proc. w ciągu kilkunastu lat.
W strategii mają zostać przyjęte dwie perspektywy czasowe – rok 2030 i 2050. Wiceprezydent Krakowa zapewnia, że gdyby Miszalski został odwołany w referendum, to jego urzędnicy i tak będą w stanie przekazać projekty Planu Ogólnego i Strategii Rozwoju do konsultacji i uzgodnień. Mazur skomentował, że nie dojdzie do zmiany włodarza miasta, bo „nie ma ku temu realnych powodów”.
Czytaj też:
Marian Banaś chce walczyć o prezydenturę w tym mieście. „Jestem do dyspozycji”Czytaj też:
To krakowski dorożkarz uderzał konie w Pajęcznie. Ostra reakcja prezydenta miasta
