Od początku 2026 roku obowiązują zmienione przepisy prawa budowlanego. Jedną z najważniejszych nowości jest wprowadzenie tzw. „żółtej kartki” dla inwestorów, którzy podczas realizacji budowy odstąpią od warunków określonych w pozwoleniu na budowę. Dotychczas wykrycie nieprawidłowości często oznaczało natychmiastowe wstrzymanie prac. Teraz nadzór budowlany ma najpierw dać inwestorowi szansę na naprawienie błędów i doprowadzenie inwestycji do zgodności z zatwierdzonym projektem.
60 dni na poprawki. Potem kontrola urzędników
Jeżeli inspektorzy stwierdzą naruszenia, właściciel inwestycji otrzyma oficjalne upomnienie oraz termin na usunięcie uchybień. Na wykonanie zaleceń przewidziano 60 dni.
Po tym czasie nadzór budowlany ponownie sprawdzi plac budowy. Jeśli wszystkie nieprawidłowości zostaną usunięte, sprawa zakończy się bez dalszych konsekwencji. W przeciwnym razie urzędnicy będą mogli wstrzymać inwestycję i wszcząć postępowanie naprawcze.
Problem może pojawić się tuż przed końcem budowy
„Rzeczpospolita” wskazuje, że nowe przepisy dotyczą nie tylko dużych inwestycji deweloperskich, ale również osób budujących domy jednorodzinne. Eksperci rynku nieruchomości zwracają uwagę, że kluczowy może być moment wykrycia niezgodności. Jeżeli błędy zostaną ujawnione na końcowym etapie prac, ich usunięcie może wymagać rozebrania części już ukończonego budynku.
Dodatkowym utrudnieniem jest brak możliwości swobodnego wydłużania terminów wyznaczonych przez nadzór budowlany. To oznacza, że inwestorzy będą musieli działać szybko, często ponosząc dodatkowe koszty.
Łatwiejsza legalizacja samowoli budowlanej
Nowelizacja przewiduje również rozwiązanie korzystne dla właścicieli starszych obiektów. Uproszczona legalizacja samowoli budowlanej będzie możliwa wtedy, gdy od zakończenia prac minęło co najmniej 10 lat.
W praktyce oznacza to łatwiejsze uporządkowanie stanu prawnego budynków, które przez lata funkcjonowały bez wymaganych formalności. Nie oznacza to jednak całkowitej dowolności — inwestor nadal będzie musiał spełnić warunki określone przez przepisy i nadzór budowlany.
Rozbiórki nie znikają z prawa budowlanego
Choć nowe regulacje dają inwestorom szansę na poprawienie błędów, nie likwidują możliwości nakazania rozbiórki. Jeśli nieprawidłowości okażą się poważne albo właściciel nie zastosuje się do zaleceń urzędników, nadzór budowlany nadal będzie mógł sięgnąć po najbardziej dotkliwe środki przewidziane w przepisach.
Czytaj też:
Finansowa twierdza Polaków. Majątek skupiamy w jednym aktywieCzytaj też:
Zwrot na rynku nieruchomości. Ceny mieszkań nie były takie od dawna
