W niedzielę 24 maja mieszkańcy Krakowa będą mogli odwołać prezydenta Aleksandra Miszalskiego w referendum. Aby było ono ważne, zagłosować musi przynajmniej 158 555 osób, czyli 3/5 z liczby, która brała udział w II turze wyborów prezydenckich. Odwołana może zostać też rada miasta, ale tutaj potrzeba udziału 179 792 osób.
Kraków zmieni prezydenta? Referendum już w niedzielę
Miszalski jest spokojny o swoją pozycję i namawia mieszkańców, by pozostali w domach. – Robimy wszystko, by przekonać mieszkańców, którzy wątpili, że kierunki w mieście idą w dobrą stronę; że błędy, które popełniliśmy – skorygowaliśmy; i że nie ma powodu przedwczesnego ukończenia kadencji – mówił pod koniec kwietnia.
Tymczasem już teraz zgłaszają się osoby, które gotowe są walczyć o prezydenturę Krakowa po odwołaniu Miszalskiego. O swojej chęci do startu w wyborach poinformował właśnie Marian Banaś, były prezes Najwyższej Izby Kontroli i były minister finansów w rządzie PiS. Lider Ruchu Naprawy Polski zamieścił 57-sekundowy film na X, w którym tłumaczy swoją motywację.
Kraków. Marian Banaś gotów do walki
– Kraków to nie tylko miasto, z którego pochodzę. To miasto, które noszę w sercu od zawsze. Miasto królów, historii, kultury, ale przede wszystkim dobrych, mądrych ludzi, którzy zasługują na szacunek i uczciwe zarządzanie – podkreślał Marian Banaś.
– Z niepokojem patrzę dziś na to, co dzieje się wokół naszego miasta, coraz więcej mieszkańców mówi o zmęczeniu, chaosie i braku dialogu. I właśnie dlatego referendum jest tak ważne. To demokratyczne prawo mieszkańców, by powiedzieć władzom „sprawdzam” – dodawał.
– A jeśli uznają państwo, że zmiana jest konieczna, chcę jasno powiedzieć – jestem do dyspozycji mieszkańców, bo kocham Kraków – zapewniał Banaś. – Kraków zasługuje na spokój, kompetencje i dobrego gospodarza, który słucha mieszkańców – podsumował polityk.
twitterCzytaj też:
Kontrowersyjna decyzja kard. Rysia. „Kuria zmieniła zdanie o 180 stopni”Czytaj też:
Leciała samolotem z Krakowa. Wzbogaciła się o 500 tys. euro
