Zakończyło się przesłuchanie Marcina P. przed komisją ds. Amber Gold. Co zeznał świadek?

Dodano:
Przesłuchanie Marcina P. przed komisją śledczą ds. Amber Gold Źródło: X / Kancelaria Sejmu
Sejmowa komisja śledcza we wtorek ponownie przesłucha byłego szefa Amber Gold Marcina P. Relację z przesłuchania, które odbywała się w Sądzie Okręgowym w Warszawie, prowadziliśmy na żywo na portalu Wprost.pl.

Marcin P. przed komisją śledczą ds. Amber Gold po raz pierwszy stanął 28 czerwca. Witold Zembaczyński, jeden z członków sejmowej komisji śledczej zauważył wtedy, że P. dostał „ekskluzywną szansę” wyjaśnienia tej sprawy. – Nie mam kompletnie nic do zwrócenia Polakom – odparł jednak P. Świadek nie zgodził się również, by nazywać Amber Gold „piramidą finansową”.

– Wszyscy pracownicy spółki Amber Gold, którzy się nie zwolnili dobrowolnie, powinni również zasiadać na ławie oskarżonych, bo wiedzieli, jak ta spółka zarabia, funkcjonuje, jakimi wzorami się posługuje. To nie było stado 500 baranów, które szło ślepo i wykonywało polecenia – wyjaśniał Marcin P. podczas przesłuchania, które trwało około 6 godzin.

Świadek przekonywał również, że nie ma na celu, by kogoś pogrążyć swoimi zeznaniami. – Jeśli ktoś myśli, że liczę na współpracę, bo dzięki temu coś dostanę, to jest w błędzie. Na nic nie liczę z państwa strony – oznajmił członkom komisji.

Przebieg całego przesłuchania Marcina P., które odbyło się 28 czerwca można prześledzić na Wprost.pl.

Komisja ds. Amber Gold

Amber Gold, założone w 2009 roku w Gdańsku przez małżeństwo Marcina i Katarzynę P., doprowadziło ponad 11 tys. klientów spółki do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości ok. 668 mln zł. Komisja śledcza ds. Amber Gold na zamkniętym posiedzeniu zdecydowała, że złoży dwa zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez prokuratorów, którzy prowadzili sprawę Amber Gold.

Źródło: WPROST.pl / prawdaoambergold.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...