Policja usuwa dane ze statystyk? Poseł PO łączy to z miesięcznicami smoleńskimi
„Szok! Policja nie będzie już informowała o kosztach! Komenda Główna Policji każe policjantom de facto »fałszować statystyki« dotyczące imprez masowych. Jak nazwać fakt, że w rubryce »Szacunkowe koszty imprez masowych« należy wpisać »0«?! Koszt użycia? »0« Kilometry?!! »0«”. – pytał poseł w środę 23 maja za pośrednictwem Twittera.
W swoim kolejnym wpisie dołączył dokument mówiący o kosztach ponoszonych przez policję przy okazji miesięcznic smoleńskich. „Szok! 9 marca Policja odpisuje na pytanie o koszty miesięcznic smoleńskich a już 13 marca wysyła do wszystkich komend nakaz usuwania ze statystyk informacji o kosztach zabezpieczeń!!! Przypadek? Mamy tu do czynienia ze świadomym ukrywaniem danych przed opinią publiczną?!” – pytał.
Z dostępem do danych na temat miesięcznic smoleńskich problem był jeszcze przed pismem, o którym informuje poseł Platformy Obywatelskiej. „Super Express” na podstawie własnych ustaleń szacował je na 622 tys. w 2015 roku, 952 tys. w 2016 roku i 4,467 mln w 2017 roku, czyli ponad 6 mln zł przez trzy lata. Portal OKO.press wyliczał z kolei, że mowa tu raczej o kwocie 5,125 mln złotych.
Ogromne koszty zabezpieczenia
Smoleńskie miesięcznice były często krytykowane przez opozycję m.in. ze względu na wysokie koszty ich zabezpieczenia. Z informacji Komendy Stołecznej Policji wynika, że w samym 2017 roku na ten cel wydano aż 4,5 miliona złotych. Łącznie w 2015 roku miesięcznice zabezpieczało 3 700 policjantów, a koszt oszacowano na 622 754 zł. W ciągu następnego roku zaangażowano 5 110 policjantów, co wygenerowało koszty rzędu ponad 952 tys. złotych. Od stycznia do marca 2017 roku miesięcznic strzegło 2 588 policjantów, a koszt zabezpieczenia demonstracji wyniósł niemal pół miliona złotych. Oburzenie wywoływał również fakt stawiania barierek na Krakowskim Przedmieściu, które uniemożliwiały mieszkańcom Warszawy oraz turystom normalne poruszanie się po Trakcie Królewskim.