Premier Czech staje po stronie Polski i Węgier. Padła ważna deklaracja
Parlament Europejski ostatnio zgodził się na uruchomienie art. 7 TUE wobec Węgier.Takie rozwiązanie poparło 448 eurodeputowanych, przeciw było 197 europosłów. Do tej decyzji odniósł się premier Czech Andrej Babisz, który w rozmowie z dziennikiem „Pravo” nazwał Viktora Orbana „sojusznikiem” i powiedział, że PE niesłusznie sankcjonuje Węgry i rząd tego kraju. Szef czeskiego rządu oznajmił, że zdecydowanie dystansuje się od głosowania europosłów z jego kraju, którzy poparli wszczęcie procedury wobec Węgier.
Babisz podkreślił również, że prowadzenie śledztwa przez Komisję Europejską przeciwko Polsce lub Węgrom nie jest dobrą sytuacją.
Słynny art. 7 TUE
Artykuł 7. Traktatu o Unii Europejskiej mówi o tym, że na uzasadniony wniosek jednej trzeciej państw członkowskich, Parlamentu Europejskiego lub Komisji Europejskiej, Rada UE, stanowiąc większością czterech piątych swych członków po uzyskaniu zgody Parlamentu Europejskiego, może stwierdzić istnienie wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez państwo członkowskie wartości UE. W takim przypadku zostaje uruchomiona trzystopniowa procedura, która jest zakończona nałożeniem sankcji.Owe sankcje mogą polegać m.in. na zawieszeniu wobec państwa członkowskiego niektórych praw wynikających z traktatów, łącznie z prawem do głosowania przedstawiciela rządu danego państwa w Radzie UE. Aby na państwo członkowskie zostały nałożone sankcje wymagana jest jednomyślność.